Pierwsze wrażenie (8 na 10p.)
Kiedy weszłam na blog awesome-cosmetics.blogspot.com pierwsze na co zwróciłam uwagę to szablon, którego jeszcze nigdy nie widziałam (duży plus). Kolejną rzeczą, którą zobaczyłam to brak nagłówka. Jest to minus, ale... nie jestem pewna czy da się go ustawić, ale jednak mi go brakuje. Blog nosi adres awesome-cosmetics.blogspot.com. Domyślam się, że to znaczy rewelacyjne kosmetyki. Natomiast nazwa to ~ awesome-cosmetics. you are beautiful ~. Tu również włączyłam myślenie i zrozumiałam, że to znaczy rewwlacyjne kosmetyki. jesteś piękna. Niestety nigdzie nie znalazłam wytłumaczenia adresu ani nazwy. Jednak... uważam, że jest ona przemyślana, bo blog rzeczywiście jest o kosmetykach, urodzie itp.
Wygląd (9 na 10p.)
Wygląd bardzo mi się podoba. Mimo to odczuwam brak nagłówka, jednak w tym szablonie chyba nie da się go dodać. Tytuł posta jest pisana akceptującą znaki polskie. Czcionka we wpisie jest ładna i nie za duża, ani nie za mała. Na blogu jest klika podstron:
*"about", czyli kilka słów o blogu
*"opinion", czyli adres e-mail, na który można wysłać opinie na temat bloga
*link do bloga
*"love blogs", czyli lista blogów, które poleca Autorka (w budowie)
*"answers", gdzie jeszcze nic nie ma :(
*"music", czyli piosenki
*link do naszej ocenialni
Dodatkowo jest też wysuwany pasek boczny, czyli:
*link do naszej ocenialni
*obserwatorzy
*about me (gadżet przenosi do profilu Autorki)
*subscribe
Dobrym pomysłem jest pasek po lewej stronie. Czyni blog oryginalnym (wiem, że jest on w szablonie, ale niewiele blogerów decyduje się na niego).
Zauważyłam jednak, że blog zmienia wygląd. Raz jest taki, a raz jest taki:
Styl postów (18 na 20p.)
"nogi nogi nogi. każda z nas marzy pewnie o ładnych, zadbanych stópkach. ja też. dlatego dziś podam Wam recepturę na magiczny eliksir, dzięki któremu Wasze stopy będą odprężone i zrelaksowane, a przy okazji odbakteriowane. jest w ogóle takie słowo?"
W tym krótkim, zacytowanym fragmencie jest parę błędów. A jak powinno wyglądać dobrze?
"Nogi, nogi, nogi. Każda z nas marzy pewnie o ładnych, zadbanych stópkach. Ja też. Dlatego dziś podam Wam recepturę na magiczny eliksir, dzięki któremu Wasze stopy będą odprężone i zrelaksowane, a przy okazji "odbakteriowane". Jest w ogóle takie słowo?"
W głównej mierze jest problem z kropkami, przecinkami i wielkimi literami. Błędy można zobaczyć nie tylko w poście "odprężająca kąpiel dla nóg", ale też w "maskara "grand volume dimension mascara 4D" od bell" i innych.
Posty dotyczą jednej rzeczy- urody i kosmetyków. Czasami zdarzają się sprawy organizacyjne i nominacje. Wpisy nie są ani za krótkie, ani za długie. Autorka nie zanudza.
Dodatki (4 na 5p.)
W postach jest wiele ładnych zdjęć, np.:
Znalazłam też GIF:
Słowa są też pogrubiane, jest to plus (a konkretnie nazwy kosmetyków).
Dodatkowe punkty (5 na 10p.)
*za ładne zdjęcia
*za oryginalny szablon
*za wpisy "krótko i na temat"
*za wysuwany pasek boczny
*za sporą ilość podstron
Wynik: 44 na 55p.
Gratuluję! To na razie najlepszy wynik! Oby tak dalej! Niestety trochę brakuje do uwiecznienia linku bloga w "THE BEST". Nad czym powinnaś popracować? Nad interpunkcją. Jest to jedna z nie wielu wad Twojego bloga.
Pozdrawiam,
Ginny
4 sierpnia 2013
2 sierpnia 2013
Ocena: landrynka-landrynkaaa.blogspot.com
Witajcie. Kolejną osobą, która zgłosiła się do mnie po ocenę bloga, jest Kasia z bloga http://landrynka-landrynkaaa.blogspot.com/. Więc zaczynamy.
Spodziewałam się czegoś, nie obraź się Kasiu, normalnego. Gdy tylko wejdzie się na Twój blog, uderza słodyczą i dziecinnością. Sama nazwa zmusza do takiej myśli. Jest nieprofesjonalny, jego pierwszych oględzin nie robiłam z żadną przyjemnością. Jest krzywy i nie patrzy się na niego, przynajmniej moim zdaniem, z uśmiechem na twarzy, tylko z grymasem lekkiego niesmaku. Plus za najprawdopodobniej samodzielnie wykonany nagłówek i jako taką favikonę.
Z tym chyba jest najsłabiej. Na blogu panuje nieład, nieporządek, chaos. Jest przepełniony dosłownie wszystkim. Zupełnie niepotrzebny jest napis My blog. My second life. Gadżety po lewej stronie są niechlujnie porozrzucane, nie jest to estetyczne. Do słabego wyglądu przyczyniły się również nierówno porozkładane fotografie we wpisach. Daję tutaj punkty jedynie za dobór kolorów. Gdyby były inne, miałabyś 0.
Brawo za nierobienie błędów ortograficznych, duży plus. Wpisy nie są za długie ani za krótkie, nie zanudzają czytelnika. Czcionka w jakiś sposób jest czytelna, to jest najważniejsze. Szkoda tylko, że jest pogrubiona - zupełnie niepotrzebnie, bo ciężko się coś takiego czyta. Blog powinien być przyjemny dla oczu. Widzę, że tytuły postów piszesz po angielsku, ale nie dla każdego jest to zrozumiałe. W poście mogłabyś wyjaśnić wszystkim, co to znaczy. Zabrakło mi tego.
Dałam punkty jedynie za to, że są. Gdyby były jakoś ładnie poukładane, w miarę równo, byłoby więcej. Nie podoba mi się to, że są porozrzucane. W drugim punkcie napisałam, że to psuje cały image bloga, panuje przez to ogromny nieporządek. Dorzucam zrzut ekranu, żeby było wiadomo o co chodzi.
Niestety, nie było nic, co przykułoby moją uwagę.
________________
Po zsumowaniu: 19/55. Cóż, byłam dla Ciebie dosyć krytyczna. Ale na tym polega ocenialnia. Kasiu, jeśli chodzi o blogowanie, musisz jeszcze włożyć w to dużo pracy i czasu. Proponuję pomyśleć nad nowym, bardziej poważnym i estetycznym wyglądem i pisać zrozumiale dla każdego.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w blogowaniu,
Riley.
Pierwsze wrażenie (4/10)
Spodziewałam się czegoś, nie obraź się Kasiu, normalnego. Gdy tylko wejdzie się na Twój blog, uderza słodyczą i dziecinnością. Sama nazwa zmusza do takiej myśli. Jest nieprofesjonalny, jego pierwszych oględzin nie robiłam z żadną przyjemnością. Jest krzywy i nie patrzy się na niego, przynajmniej moim zdaniem, z uśmiechem na twarzy, tylko z grymasem lekkiego niesmaku. Plus za najprawdopodobniej samodzielnie wykonany nagłówek i jako taką favikonę.
Wygląd (3/10)
Z tym chyba jest najsłabiej. Na blogu panuje nieład, nieporządek, chaos. Jest przepełniony dosłownie wszystkim. Zupełnie niepotrzebny jest napis My blog. My second life. Gadżety po lewej stronie są niechlujnie porozrzucane, nie jest to estetyczne. Do słabego wyglądu przyczyniły się również nierówno porozkładane fotografie we wpisach. Daję tutaj punkty jedynie za dobór kolorów. Gdyby były inne, miałabyś 0.
Styl postów (10/20)
Brawo za nierobienie błędów ortograficznych, duży plus. Wpisy nie są za długie ani za krótkie, nie zanudzają czytelnika. Czcionka w jakiś sposób jest czytelna, to jest najważniejsze. Szkoda tylko, że jest pogrubiona - zupełnie niepotrzebnie, bo ciężko się coś takiego czyta. Blog powinien być przyjemny dla oczu. Widzę, że tytuły postów piszesz po angielsku, ale nie dla każdego jest to zrozumiałe. W poście mogłabyś wyjaśnić wszystkim, co to znaczy. Zabrakło mi tego.
Dodatki we wpisach (2/5)
Dałam punkty jedynie za to, że są. Gdyby były jakoś ładnie poukładane, w miarę równo, byłoby więcej. Nie podoba mi się to, że są porozrzucane. W drugim punkcie napisałam, że to psuje cały image bloga, panuje przez to ogromny nieporządek. Dorzucam zrzut ekranu, żeby było wiadomo o co chodzi.
Dodatkowe punkty (0/10)
Niestety, nie było nic, co przykułoby moją uwagę.
________________
Po zsumowaniu: 19/55. Cóż, byłam dla Ciebie dosyć krytyczna. Ale na tym polega ocenialnia. Kasiu, jeśli chodzi o blogowanie, musisz jeszcze włożyć w to dużo pracy i czasu. Proponuję pomyśleć nad nowym, bardziej poważnym i estetycznym wyglądem i pisać zrozumiale dla każdego.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w blogowaniu,
Riley.
Ocena: nieslawne-wywiady.blogspot.com
Cześć. Dziś napiszę drugą ocenę w karierze oceniającej. Moją ofiarą jest Juszka, autorka bloga Niesławne wywiady.pl.
Co mnie w tym blogu urzekło? Nietypowa tematyka. Rzadko kiedy można spotkać się z blogiem, na którym prowadzone są wywiady z przypadkowymi osobami. Autorka rozwija tutaj swoją pasję - dziennikarstwo. Dobrze się blog przegląda, jest przejrzysty i miły dla oka. Adres bloga jest prosty, mówi sam za siebie. Odjęłam punkty za ortografię. Jest w sumie dobrze, ale doszukałam się dość dziwnych błędów:
Pierwsze wrażenie (6/10)
Co mnie w tym blogu urzekło? Nietypowa tematyka. Rzadko kiedy można spotkać się z blogiem, na którym prowadzone są wywiady z przypadkowymi osobami. Autorka rozwija tutaj swoją pasję - dziennikarstwo. Dobrze się blog przegląda, jest przejrzysty i miły dla oka. Adres bloga jest prosty, mówi sam za siebie. Odjęłam punkty za ortografię. Jest w sumie dobrze, ale doszukałam się dość dziwnych błędów:
Wygląd (10/10)
Bardzo dużą uwagę zwracam zawsze na wygląd bloga. Wg mnie musi być przejrzysty, estetyczny i poukładany, bez zbędnych dodatków i pierdół. Pod tym względem blog spełnia moje wymagania. Jest czysty, przyjemnie się go czyta. Wszystko jest na swoim miejscu, co ułatwia przeglądanie. Poza tym są też strony: O mnie (Juszka pisze o sobie), O blogu, Chcesz udzielić mi wywiadu? (bloggerka proponuje wywiad), Współpraca (propozycja pracowania z innymi witrynami).
Styl postów (20/20)
Co tu dużo mówić. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Autorka wie co robi, pisze ciekawie i na temat. Nie za dużo, nie za mało - w sam raz. Teksty są wyróżnione kolorowymi czcionkami, co ułatwia przeglądanie i sprawia wrażenie ładu. Nie da się zgubić. Czcionka jest czytelna i akceptująca polskie znaki, co poprawia znacznie estetykę.
Dodatki we wpisach (0/5)
No cóż. Rozumiem, że jest to blog z wywiadami, dlatego nie ma żadnych dodatków, ale zasady to zasady.
Dodatkowe punkty (7/10)
Przyznaję dodatkowe punkty za: porządek panujący na blogu, brak zbędnych gadżetów i prostotę wyglądu, jak i własny nagłówek.
Otrzymałaś 42p. na 55 możliwych. To bardzo dobry wynik :) Jednak nie mogę umieścić Cię na liście THE BEST. Nad czym musisz popracować: popraw błędy z tym "ę" na końcu, może urozmaić jakoś posty... To zależy już od Twoich chęci i inwencji twórczej.
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w blogowaniu,
Riley.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

