Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oceny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oceny. Pokaż wszystkie posty

30 kwietnia 2014

Ocena: moje-abbey-road.blogspot.com


1) Pierwsze wrażenie (4,5-5 punktów)
Adres bloga, czyli moje-abbey-road jest całkiem w porządku, choć występuje tu mała mieszanina polskiego i angielskiego. Mimo to, nie wygląda to wcale źle. Słowa są dodatkowo oddzielone myślnikami, co ułatwia ich przeczytanie. Nazwa jest taka sama jak adres.
Ogólne odczucia również są dobre. Szablon ładnie się komponuje. Szczególnie spodobał mi się nagłówek. Widnieje na nim robaczek, który wygląda z wnętrza jabłka, a z boku jest napis ,,Be happy!", co oznacza ,,Bądź szczęśliwy". Jedyne, co mi tu nie odpowiada, to - jak dla mnie - zbyt mała czcionka.


2) Wygląd (9,5-10 punktów)
Jak już wspomniałam w poprzednim punkcie, nagłówek przypadł mi do gustu. Nic już więcej o nim nie powiem, żeby się nie powtarzać. Tło jest całkiem białe, więc o nim również nie za dużo nadmienię. Dobrze takie wygląda. Kolorystyka współgra ze sobą. Jest zachowana w kolorach czerwony-zielony-biały z odrobinką czarnego. Odcienie pasują do siebie. Czcionka jest odpowiednio czytelna, chociaż, jak powiedziałam już wcześniej, mogłaby być nieco większa. Szablon jest przejrzysty i ogólnie wszystko jest ok.


3) Treść (19-20 punktów)
Błędy:
"Tak, wiem, zaczynam z grubej rury, ale nic na to nie poradzę."
Przecinek niepotrzebny.

"No, ale jeśli udało mi się dostrzec własne błędy..."

" Tylko, że gdyby zabrać z mojego życia te barwy, to stałoby się ono nudne"

"Nie można tego raczej powiedzieć o tych parach, którym napsuliśmy krwi, ale, jak powszechnie wiadomo:"
Przecinek niepotrzebny.

To błędy jedynie z trzech postów, ponieważ nie potrzeba wypisywać wszystkich, a to zajęłoby mi dość sporo czasu. Są to tylko przecinki, więc nie jest źle.
Tematyka postów jest dopasowana do bloga. Od razu można się domyślić, że to blog, który pisze nastolatka. Opisuje w nim swoje przeżycia, poglądy na świat itd. W niektórych notkach możemy znaleźć, najczęściej śmieszne, obrazki i gify. Posty są ciekawe. Nie przynudzają czytelnika, ale zachęcają go do zapoznania się z większą ich ilością. Styl pisania bardzo dobry. Podsumowując - jest bardzo dobrze, trzeba tylko troszeczkę popracować nad tymi przecinkami, ale przecież "tylko głupi nie popełnia błędów".


4) Podstrony (dot. kart na blogu) (19,5-10 punktów)
Błędy:
"Z tym, że nie do końca pamiętnika, jako zapis myśli i swoich przeżyć."

"...błagam, tylko mnie nie pozywajcie w sądzie, bo nie mam własnego prawnika!"
"sądzie", zamiast "sondzie"

Nazwy poszczególnych podstron od razu zdradzają nam, co w nich może się znajdować. Nie jest ich za dużo, czy coś. Akurat, żeby w parę chwil je przejrzeć. Nie są zbyt długie, więc każdy może poświęcić tę chwilkę na zapoznanie się z nimi. Ogólnie bardzo ciekawe pomysły.


5) Dodatkowe punkty (1-5 punktów)
Dodatkowy punkt przyznaję za:
-humor w postach.

Łączna ilość punktów:
43,5-50

16 marca 2014

Ocena bloga: reflexinthesky.blogspot.com

Ocena tego bloga okazała się dla mnie wielkim wyzwaniem, nie tyle z powodu olbrzymiej ilości tekstu, co  tematyki. Mam nadzieję, że przeczytałaś mój opis i zgłaszając się już, wiedziałaś, że mogę być bardzo krytyczna.

1.       Pierwsze wrażenie (3/5)
Nazwa “reflexinthesky”, jest dość prosta, ale nie zdradza za wiele.  Dodanie myślników mogłoby poprawić przejrzystość i estetykę. Zdaję sobie sprawę, że istnieje spory problem z wolnymi domenami, ale czasem wystarczy trochę pokombinować.
2.       Wygląd (3/10)
W rzucającym się oczy cytacie, nie widzę nic związanego z tematyką bloga.  Kolorystyka jest tak jasna, że aż mdła. Brakuję mi czegokolwiek uderzającego, co przykułoby wzrok.  Pozostawiłaś domyślną czcionkę, co trochę psuje estetykę. Mogłabyś postawić na coś bardziej wyrazistego, co nadałoby twojemu blogowi swoistego charakteru. Przejrzystość psuje przede wszystkim chmara niepotrzebnych dodatków po prawej stronie. Zaczynając od niedziałającego linka aż po Google translatora. W większości blogów brakuje odnośnika do poprzednich postów. U ciebie mamy aż trzy: etykiety, archiwum i popularne posty do wyboru. Czy to wszystko jest naprawdę niezbędne? Dodatkową przeszkodą są zdjęcia pod postami, prowadzące do innych notek. Nie miałabym nic przeciwko prostym odnośnikom, które stosowałaś na początku. Takie zdjęcia po prostu odwracają uwagę od prawdziwej treści.  Plusami są czytelna czcionka i harmonijna kolorystyka. Jednak nic nie przykuwa uwagi, ani nie zapada w pamięć.
3.   Treść (12/20)
Jak już wspomniałam sprawiłaś mi nie lada kłopot i przez długi czas zastanawiałam się czy nie wystawić odmowy. Wciąż nie jestem pewna, czy dobrze zrobiłam, oceniając tego bloga.  Czy jestem dość dojrzałam, by w tak intymny sposób wtargnąć w czyjeś życie i zachować dość dystansu, by nie skrytykować przy okazji ciebie. Mam nadzieję, że mi się udało.
Szczerzę mówiąc po przeczytaniu pierwszego postu już pisałam odmowę. To był dokładnie taki blog, jakiego się obawiałam. To całkowicie niewyjaśniony urywek z życia. Zdania są pozbawione spójności, a czytając jestem co najmniej zagubiona. Kim jest Maciej? Kim jest Dominik? Wspominasz o sprawach, ale nie rozwijasz ich, bo nie chcesz o nich wspominać. Wiem, że wyjeżdżacie w piątek, ale mimo, że chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej – ty rzucasz mi w twarz urywkiem informacji, a potem znikasz. Całkowity chaos.  I wtedy słyszę najnudniejszą relację z dnia, jakiej się właśnie obawiałam.  Chciałabyś kupić płytę, nauka historii jest ciężka…. Zamiast przedstawić jakiś ciekawy szczegół, kompletnie marnujesz szansę mdłą gadką.
Notki stają się nieco ciekawsze, kiedy zaczynasz poruszać sprawy czysto emocjonalne. To już coś, co może zaciekawić, ale i tak jako wyrwany z kontekstu czytelnik mam problemy ze zrozumieniem twojego toku myślenia. Sprawy czysto emocjonalne mogą się wydawać przesadzone i zbyt dramatyczne, gdy nie przedstawiasz sytuacji w całości.
Dalej zaczynasz poruszać nieco bardziej drastyczne kwestie, ale nie ma w tym nic oryginalnego ani nowego. Powielasz wielokrotnie poruszane już kwestie. Oprócz tego wciąż przytaczasz scenki z życia, poprzedzonymi wyrwanymi z kontekstu informacjami. Wydaję mi się, że zapominasz, że czytelnik nie siedzi w twoje głowie. Jednak widać znaczną poprawę, nudne fakty z życia (w większości) zastępują ciekawsze. Takie, na które odbiorca może zwrócić uwagę. Jednak mimo wszystko tekst nie powala, a ja wciąż czytam dalej zmuszona jedynie poczuciem obowiązku, a nie prawdziwą chęcią. Wciąż cicho jęczę, gdy czytam o kolejnych sprawdzianach, czy ocenach, ale za to biję brawo, gdy widzę marzenia i skrywane pragnienia. Bo właśnie takie rzeczy przyciągają uwagę.
I tak mijają pierwsze dwa lata notek na Twoim blogu. Po mimo zalewu nudnych faktów z życia, widzę pewien potencjał, który mam nadzieję, że rozwiniesz.
Dalej jest nieco ciekawiej, powoli znikają notki o sprawdzianach (za co dziękuję losowi) a swoje posty urozmaicasz zdjęciami, czy innymi drobnymi dodatkami.  Coraz chętniej zaglądam dalej.  Częściej poruszasz sprawy emocjonalne, czy nowe tematy. Twoje przemyślenia potrafią być całkiem ciekawe, czy nawet wnieść coś nowego. Nawet te nudne wyrwane z życia fakty, stają się bardziej interesujące, gdy rzucisz jakąś uwagę, choćby na najbłahszą ze wszystkich spraw.
Z ciekawością zerkam w następne notki dopiero w połowie roku 2013. Widać poprawy w twoim stylu. Tematy, jakie poruszasz są co najmniej interesujące. Masz wypracowane zdanie i nie boisz się o nim mówić. To dobre teksty. Dajesz się poznać. Dobrze przedstawiasz sytuację i jesteś szczera, co się ceni. Wciąż nie masz do końca wyczucia o czym warto wspominać, a co lepiej pominąć, ale zmiany w twoim stylu są niewyobrażalne. Olbrzymia poprawa.
Po przeczytaniu całości mam wrażenie, że zobaczyłam w pewien sposób twoje powolne dojrzewanie i się z tego cieszę. Jednak mimo wszystko nie jest to rodzaj bloga na jaki spoglądam z chęcią i nie zaciekawiłaś mnie wystarczająco, bym chciała na niego wrócić.
4.       Podstrony (10/10)
Dobrze dobrane i zgrabnie napisane. Ładny styl i ciekawy dobór tematów dopełnia efektów. Nie widzę niczego, do czego mogłabym się przyczepić.
5.       Dodatkowe punkty
+ 1 za tak ogromny postęp


6.       Łączna ilość punktów (28/50)

9 marca 2014

Ocena: moje-sos.blogspot.com


Pierwsze wrażenie [5/5 punktów]
Adres bloga od razu wskazuje o czym on będzie. Jest to estetyczne i poprawne gramatycznie.
W adresie nie ma błędów i jest po polsku. Uwiodło mnie to. Co do nazwy jest ona zaczerpnięta z adresu, podoba mi się to.  Odczucia pozytywne, nie mam żadnych zastrzeżeń.

Wygląd [9/10 punktów]
Nagłówka brak, dobrze to wpłynęło na bloga. Osobiście uważam, że na platformie blogowej z opowiadaniami powinno być samo tło. Co widać u ciebie. Tło przedstawia korytarz, stary zamek, czarnowłosą dziewczynę przypominającą bohaterkę bloga. W tle widnieje również krzyż, nie odejmuję ani nie przyznaję Ci, za to punktów.
Dlaczego? Ponieważ nie chce się nad tym rozczulać, ze względu na reakcje z mojej strony.
Kolorystyka dość ciemna, ale przeważają też jasne kolory. Myślę, że to ze względu na fabułę.
Czcionka mniejsza, podstawowa i dopasowana w najdrobniejszym szczególe.
Przejrzystość wbrew pozorom jest dobra.


Treść [20/20 punktów]
Fabuła rozgrywa się w akademii, do której Aprill wyjechała za osiągnięcie dobrych wyników w nauce.
Wydarzenia w opowiadaniu odbywają się w czasie teraźniejszym, opisują uczucia i przeżycia bohaterki.
Głównymi postaciami są czarnowłosa i złotooki. Są w z sobie zakochani, ale wstydliwie to przed sobą ukrywają.
Inni uczniowie zdający na studia czasami, im to nie chcąco, ale starannie utrudniają. Niekiedy jednak uskuteczniają. Zdarzanie dzieją się po kolei, z czasem się zmieniają, ale łączą w całość.
Procesy życiowe są zbyt burzliwe, lecz nadaje to charakter akcji.
Fabuła jest uporządkowana i odpowiednia usystematyzowana gramatycznie. Każdy wątek wzbudza w czytelniku odpowiednie emocje. Oryginalność jest stu procentowa, nigdy nie spotkałam bloga o podobnej tematyce. Piszesz to, co leży Ci na sercu, a nie zwykłe pomysły z głowy.
Styl pisania jest bez zarzutu. Doskonale wiesz o czym piszesz i co chcesz przekazać czytelnikowi.
Do tej pory nie dopatrzyłam się u ciebie żadnych błędów. Jest to dobra forma, jeśli chce się utrzymać bloga i jego czytelników.

Podstrony 10/10 [punktów]
Co do poprawności pisania, znowu nie mam się do czego przyczepić. Wszystko jest poprawnie.
Nazewnictwo jest zgodne z przekazaniem jego treści. Styl pisania jest bardzo dobry, autorka świetnie przekazuje treść. 

Dodatkowe punkty [0/5 punktów]
Nie przyznaję dodatkowych punktów.

Łączna ilość punktów:
44/50

7 marca 2014

Ocena: harry-styles-fan-fiction.blogspot.com

Pierwsze wrażenie [4/5 punktów]
Pierwsze wrażenie było dobre. Lepiej by było jednak, gdyby adres bloga http://harry-styles-fan-fiction.blogspot.com/ był krótszy. Wyglądało, by to o wiele lepiej. Dużo osób wybiera takie adresy bloga co nie jest najlepszym wyjściem. Trudno je zapamiętać i łatwo popełnić błędy przy wpisywaniu w wyszukiwarkę, a szczególnie, jeśli ktoś nie jest najlepszy z języków obcych. Moje odczucia? Dopóki nie zaczęłam czytać treści były dość dobre, ale o tym później.

Wygląd [7/10 punktów]
Przechodzimy  do wyglądu. Brak nagłówka, co nie jest błędem i w tym przypadku dobrze zgrało się z wyglądem bloga. Chyba, że za nagłówek uznasz napis ''Dark Angel'', co, moim zdaniem bardziej należy do tła, bo się w nie wtopił. Odnośnie samego kontekstu moja opinia jest podzielona. W zasadzie jest bardzo ładne i wyraziste, ale z drugiej miesza się z motywami religijnymi. Nie wiem jak ty ( nie chcę Cię tu oceniać ), ale ja jestem katoliczką i rażą mnie anioły w tle. Szczególnie ten anioł, który   w odpowiadaniu uznawany jest za dobrego ukazany z aniołem zły. I jeszcze twarzą dobrego ducha jest oblicze Harrego z zespołu One Direction. Kolorystka szaro-biała, co jest pozytywnym doborem.  Jeśli chodzi o czcionkę jest ładna, nie jakaś specjalna tylko standardowa, zwykła, co jest dużym plusem dla Ciebie. Jak wspominałam wiele razy przejrzystość jest bardzo dobra,  daje Ci kolejny duży plus.

Treść [10/20 punktów]
Czas akcji...? Właściwie nic o, nim nie wiadomo. Jedyne co wiemy to, że wydarzenia miały miejsce w przeszłości. Rozwój opowiadań dzieje się w Londynie. Bohaterów jest nie za dużo, nie za mało. Główne postacie to: Abby (nastolatka opowiadająca swoją historię), Harry i Lucas. Często występującym bohaterem pobocznym jest Eve. Fabuła opowiada dalsze części historii. Chciałabym Ci zdradzić, że przeczytałam tylko trzy początkowe rozdziały i ostatni, by zobaczyć, czy poprawiłaś styl pisania. Przepraszam Cię, za to, ale tak nieskładnie składałaś zdania, że post czytałam dwadzieścia minut, a i jak zrozumiałam z niego 5/10.  Treść dotyczy dziewczyny, która spotyka dwóch aniołów i do końca nie wie jak postępować w ich towarzystwie.  Opowiadanie jest warte przeczytania nawet mimo tego, że po prostu nie da się go czytać tak, żeby wszystko zrozumieć. Chciałabym Ci jeszcze zwrócić uwagę na prolog. Jest to rodzaj wstępu, który powinien opowiadać o wydarzeniach z przeszłości, a u ciebie wygląda to, jak nieskładny '' wierszyk ''. Co prawda jest zakładka z '' Moją historią '', ale to opisuje to, co ty przeżyłaś i, jeśli nawet ma to powiązanie z przeszłością bohaterki to ona ma swoją własną przeszłość, która powinna być uwzględniona w prologu. Co do oryginalności to nigdy nie spotkałam tego typu bloga. Może to ma związek z twoją przeszłością? Nie mam pojęcia. W każdym razie bardzo dobrze, że najprawdopodobniej zachowałaś oryginalność. Styl pisania.. Hmm wiąże się to z moją opinią na początku tego podpunktu. Nie jest dość dobry.

Popełniłaś bardzo wiele błędów gramatycznych i bardzo poważnych ortograficznych. Początek zdania zaczynamy z wielkiej litery! Zapamiętaj. Nie zawsze tego dotrzymałaś. Zdarzało się też sporo błędów interpunkcyjnych. Błędy stylistyczne też się rzucają w oczy. Chciałabym, abyś pomyślała np. nad tym fragmentem:

"-nie sądziłabym że wspaniale-mruknęłam ,zamykając szafkę do której schowałam zeszyty.
-co teraz masz?-zapytał, idąc w wzdłuż korytarza obok mnie, spojrzałam się w prawo Eve.
- Chemie powiedziałam nie odrywajac wzroku od dziewczyny. Ominęłam go idąc w stronę sali, nie mogłam do niej dojść jakby podłoga wydłużała się z każdym moim krokiem.
Na korytarzu każdy chodził jak gdyby nic, tylko to co zauważyłam...każdy miał szare oczy, byli cali bladzi. "

Podstrony [10/10 punktów]
Poprawność gramatyczna, interpunkcyjna i ortograficzna podstron jest w porządku. ( Chodzi mi o tytuły)
Nazewnictwo jest proste i od razu wiadomo do jakiej strony przejdziemy.

Dodatkowe punkty [0/5 punktów]
 Brak dodatkowych punktów.

Łączna ilość punktów:
31/50

8 lutego 2014

Ocena: stylbycia.blogspot.com

Pierwsze wrażenie [4/5 punktów]
Styl bycia. Prosty adres i nazwa bloga, które od razu informują o tym, o czym będzie blog. Jak najbardziej na plus. Czas na wejście na bloga. Moją uwagę od razu przykuł nagłówek, który sprawia wrażenie dosyć niedokładnego. Szczerze powiedziawszy - nie przypadł mi on do gustu. Zwłaszcza wklejone na niego zdjęcie po prawej stronie, które, przynajmniej tak mi się wydaje, nie jest w najlepszej jakości. A przecież jest to dość istotne. W końcu nagłówek jest wizytówką bloga. Ogólne pierwsze wrażenie? Raczej dobre.

Wygląd [6/10 punktów]
Wspomniałam już, że nagłówek sprawia nie najlepsze wrażenie. Gdy na niego patrzę, wydaje mi się, że jest niedokładny i nieestetyczny. Szczerze powiedziawszy - ciężko mi jest obiektywnie ocenić wygląd Twojego bloga, gdyż już z góry jestem uprzedzona do tego szablonu. Mimo wszystko spróbuję. W tym przypadku białe tło jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Jak najbardziej pasuje do Twojego bloga. Dobrym pomysłem jest wykorzystanie miniaturek, które po kliknięciu przekierowują do facebooka, google+ czy innych stron. Dzięki temu blog jest bardziej "profesjonalny". Nie podoba mi się czcionka (rodzaj i kolor) przy gadżetach na samym dole strony. Niebieski zdecydowanie gryzie się z resztą tekstów na stronie głównej. Uważam również, że na głównej powinno znaleźć się więcej niż trzy miniaturki postów. Myślę, że powinno ich być sześć lub nawet dziewięć. Ale też nie więcej! Spodobało mi się wysuwane menu. Ogólnie dobrze się prezentuje. Jedyne, do czego mogłabym się przy nim przyczepić to fakt, że nie jest wyśrodkowany i po lewej stronie zostało puste miejsce.

Treść [5/20 punktów]
Po blogu o modzie nie spodziewałam się naprawdę wiele. W końcu opisując dane stylizacje raczej ciężko napisać jest esej. Jednak to, co mogłam przeczytać na blogu Styl Bycia przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jest naprawdę sporo zdań, których wciąż nie jestem w stanie zrozumieć. Przykład? "Dostępne są oferty typu: (...) wszystko, co proponują, a potem się nie odzywają, zwyczajne oszustwo." z posta pod tytułem "Trochę o współpracach". Autorka bloga często popełnia tego typu błędy. Niestety, działa to na niekorzyść bloga. Znalazłam też sporo literówek i "pozjadanych" literek. Naprawdę, polecam przeczytać swoje posty przed opublikowaniem, żeby uniknąć tego typu pomyłek. Inną sprawą są długości postów. Wspomniałam już, że opisując dane outfity nie da się wyprodukować wiele. Jednak recenzje to inna sprawa! Tu już można się rozpisać! Plusem jest to, że Sara na blogu o modzie, urodzie i życiu faktycznie pisze o tym! Nie ma tu żadnych przepisów kulinarnych, recenzji książek czy ogólnego miszmaszu. Dziewczyna faktycznie pisze na temat!

Podstrony [5/10 punktów]
Wspominałam już, że na blogu spotykamy się z wysuwanym menu. Jest to zdecydowany plus - pozwala zawrzeć więcej na mniejszej powierzchni. Blog ma w sumie siedem kart, z czego jedna to strona główna. Zacznę od lewej do prawej. "Kategorie" to karta, która zastępuje klasyczne etykiety. Gdy klikniemy na którąś z wysuniętych podstron, przeniesie nas do postów oznaczonych danymi tagami. Gorzej wypada podstrona "Blog i ja". Można wyłapać tutaj kilka błędów, np. "Blog pisze od 2 października 2012 roku, on już nie jest zwykłym blogiem, jest częścią mnie, mój Styl Bycia!". Po pierwsze: nie zapominamy o nosówkach! Są one istotne, gdyż zmieniają sens wyrazów, a czasem nawet całych zdań. Po drugie: odnoszę wrażenie, że zdanie to jest niepoprawne... Następna w kolejce do zakładka "kontakt". Znaleźć tu możemy e-mail i, według mnie, bezsensowną adnotację, że e-mail można kopiować. Przecież to chyba jest jasne! ;) Później znajdujemy zakładkę "współpraca". Po rozwinięciu znowu widzimy zastępcę etykiet. Na poszczególnych podstronach są nazwy firm, z którymi Sara współpracuje. Znajduje się też zakładka "For collaboration". Wersji polskiej nie mam nic do zarzucenia. No, może oprócz wyrażenia zgody na kopiowanie e-mail, jednak o tym już pisałam. W wersji angielskiej wypatrzyłam bezsensowne powtórzenie słowa "bloggers". Wystarczyło to tylko raz napisać, nie trzeba było odwzorowywać dokładnie wersji polskiej. Następna zakładka, jaką widzimy to "mapa strony". Oprócz wcześniej wymienianych błędów (patrz: "treść" oraz "podstrony") nie znalazłam tu czegoś nowego. Ostatnie są "aktualności", czyli bannery spisów blogów, spisów konkursów i eventów, w których autorka bloga bierze udział. Dość przydatne, zwłaszcza, gdy nie chce się zaśmiecać strony głównej bloga.

Dodatkowe punkty [1/5 punktów]
Dodatkowy punkt przyznaję za wysuwane menu. 

Podsumowanie:
Kolejny blog modowy. Stylizacje są dość przeciętne, nie wyróżniające się z tłumu. Nie są też jednak złe. Dość niska ocena ogólna bloga (nawet nie połowa puli punktów!) ze względu na naprawdę sporą ilość błędów w tekstach. Warto nad tym popracować!

Łączna ilość punktów:
21/50 punktów

6 lutego 2014

Ocena: julka-julkkaa.blogspot.com

Powiedzmy sobie szczerze: nie idzie mi prowadzenie ocenialni. Albo inaczej: nie chce mi się. Gdy mam coś napisać, od razu mówię sobie "nie chce mi się, zrobię to jutro". I tak jest praktycznie codziennie. Mimo to spróbuję się poprawić. Wszelkie sugestie co do prowadzenia tego bloga możecie pisać w komentarzach lub wysłać mi na maila kasiad9-98@o2.pl. Przypominam też, że wciąż poszukujemy oceniających. Więcej w zakładce "nabór". No dobrze, bez dłuższego rozpisywania się, zapraszam do oceny. Ach, powiem jeszcze, że ze względu na długi czas oczekiwania na oceny, naciągnę zasadę co do wstawienia naszego bannerka / linku na swojego bloga.

Pierwsze wrażenie [3/5 punktów]
Cóż mogę powiedzieć? Adres bloga "julka-julkkaa.blogspot.com" do oryginalnych nie należy. Czy moda na tego typu adresy zaczęła się od popularnej Lucy? Być może. Adres nie jest też najłatwiejszy, przynajmniej dla mnie. Czasem ciężko jest zapamiętać, czy akurat litera "k", "a", czy jakaś inna powtarza się x razy. Osobiście preferuję inne linki. Jeśli zaś chodzi o nazwę bloga "My crazy life"... Myślę, że raczej nie można się do niej przyczepić. Wyrażenie jest poprawne, nazwa bloga odpowiada tematyce bloga (życie nastolatki). A jak tam moje pierwsze wrażenie już po wejściu na bloga? Blog jest ładny, przejrzysty. Rażą jedynie zdjęcia w złej jakości w pierwszych postach.

Wygląd [9/10 punktów]
Jak już wspominałam, blog jest naprawdę ładny i przejrzysty, wszystko jest poukładane. Podoba mi się nagłówek, dość delikatne tło bloga i obrazki z nazwami gadżetów. Szkoda jedynie, że zamiast "statystyki" i "obserwatorzy" są "statistics" i "followers". Osobiście kocham język polski, jesteśmy w Polsce, więc czemu by nie używać naszego ojczystego języka? :) Podoba mi się kolorystyka bloga. Kolory zostały starannie do siebie dobrane. Jedynym, co szkodzi pozytywnemu odbiorze oprawy graficznej bloga są niektóre zdjęcia, o których już wspominałam. Warto zadbać o ich dobrą jakość!

Treść [10/20 punktów]
Nie przepadam za blogami o życiu "szalonych" nastolatek, gdyż w większości są bardzo podobne do siebie lub nawet takie same. Na julka-julkkaa.blogspot.com nie ma żadnej rewelacji. Dwunastoletnia dziewczynka opisuje swoje życie, swoje dni. Gdyby chociaż jej przeżycia były ciekawe... Julia opisuje swoje spotkania z przyjaciółkami, dni spędzone w czasie ferii i w szkole, filmy, na których była w kinie. Naprawdę, nic szczególnego. A jak jest pod względem błędów? Nie najgorzej, chociaż może być lepiej. Błędy występują w wielu postach, jednak nie jest ich bardzo dużo. Chociaż czego się spodziewać po tak "długich" postach? No cóż. Przykładowe błędy? W notce "Ferie, ferie i po feriach" znalazłam powtórzenie słowa "blog" w dwóch zdaniach obok siebie: "Na początek chcę podziękować Edycie za dodanie mojego linku do bloga na jej blogu.Uwielbiam Twój blog i ogólnie Ciebie". W tym samym poście możemy zobaczyć brak nosówki w słowie "pizzę". "Dzisiaj na śniadanie zrobiłam pizze.". W poprzedniej notce "Promising day ♥" znalazłam literówkę w słowie "subskrypcji". Brakuje tu też przecinków. Chodzi mi dokładnie o zdanie "Zawsze się zastanawiałam co byłoby gdybym miała więcej obserwatorów, subskrybji, czytelników, wyświetleń.". Warto również zwrócić uwagę na niepoprawne wstawienie apostrofy w poście "Spędzony dzień z Kingą.". Mowa tutaj o "Nie chce jeść, ciągle leży, nie chce wyjść z box'u i jest jakiś nieswoi, taki jak nie on.". Podobnych potknięć jest sporo w innych postach, jednak uważam,. że przytaczanie ich wszystkich nie ma większego sensu. Tym bardziej, że wpisów na blogu jest naprawdę sporo.

Podstrony [?/10 punktów]
Na blogu nie ma podstron, więc pozwolę sobie pominąć ten punkt. Oczywiście nie uważam braku kart jako błąd. :)

Dodatkowe punkty [0/5 punktów]
Za co mogę przyznać dodatkowe punkty? Chyba za nic. Naprawdę, na tym blogu nie mogę znaleźć nic, co by mnie urzekło i pozwoliło dorzucić dodatkowe punkty do całkowitej puli. W takim razie dostajesz więc zero.

Podsumowanie:
Blog jak wiele innych. Nic ciekawego dla mnie, chociaż wiem, że są ludzie, którzy lubią to czytać. Okej, w porządku. Ja jednak na bloga nie będę wchodzić, ponieważ nie widzę takiego sensu. Co mi się najbardziej podoba? Wygląd bloga. Tak, jest naprawdę w porządku.

Łączna ilość punktów:
22/40 punktów

5 stycznia 2014

Ocena bloga: welcome-to-the-black-parade1.blogspot.com

Przede wszystkim chciałabym bardzo przeprosić autorkę bloga za tak późną ocenę. Niestety wszystko wywołały nagłe zmiany na naszej ocenialni. Ta ocena została napisana 15 grudnia (jeszcze według starych kryteriów) i  nie uwzględnia najnowszych postów. 

         Pierwsze wrażenie (8/10)
Adres welcome-to-the-black-parade1 jest czytelny i łatwy do zapamiętania. Zdradza tematykę bloga i wzbudza zainteresowanie u czytelnika. Przetłumaczenie „welcome to the black parade", czyli „witam na czarnej paradzie”, nie powinno sprawić nikomu problemu. Szkoda, że musiałaś dodać „1” na końcu. Jak podejrzewam,  w wyniku braku wolnego adresu, ale czasem wystarczy dłużej pomyśleć i użyć kilku synonimów, żeby usunąć ten problem. Lepszy efekt odniósłby adres w naszym ojczystym języku, szczególnie, że  fraza po przetłumaczeniu nie zawiera żadnych polskich znaków.

        Wygląd (4/10)
Szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś ciemniejszego. Przy tworzeniu trzymałaś się raczej jasnej kolorystyki, a jedynym mrocznym akcentem jest czaszka w nagłówku, którą  raczej opisałabym jako zabawną. Nie podoba mi się to, że powtórzyłaś  w tym miejscu adres, szczególnie, że zamieściłaś końcówkę „blogspot.com”, która jest w tym miejscu absolutnie zbędna. Nagłówek to przestrzeń, którą możesz zagospodarować, wzbudzając zainteresowanie czytelnika.  Jakiś ciekawy cytat bądź oryginalna szata graficzna mogłyby uzyskać lepszy efekt. Łatwo znaleźć dobrą szabloniarnię, która  może Ci pomóc w stworzeniu oryginalnego nagłówka lub szablonu. Oprócz tego na blogu panuje estetyka. Czytelna czcionka dopełnia efektu.

Styl postów (8/20)
Opowiadanie: "Patience"

Masz problem z zapisem dialogów:
- Łał dziewczyny! To było super!
Odpowiedział Mark.
Poprawnie komentarz do dialogu powinien być umieszczony w tej samej linijce, co dialog; po myślniku, małą literą. Przykładowo: ‘
- Łał dziewczyny!  To było super! – odpowiedział Mark.
Albo:
- Jestem pełen podziwu - przyznał Gary.

Po kilku zdaniach już jestem pełna pytań. Gdzie one są? Jak wygląda to miejsce? Jak dziewczyny wyglądają? Niestety z twojej strony odpowiedzi brak. Czytelnik potrzebuje opisów członków zespołu. Gif, który zamieściłaś obok,  zdecydowanie nie wystarcza. Chciałabym móc sobie ich wyobrazić w danej sytuacji. Zapamiętać ich imiona, każdemu z nich nadać odpowiednie cechy.
Już na początku masz problem z wyodrębnieniem postaci. Przyjaciółki i zespół robią i czują te same rzeczy równocześnie, zupełnie  jakby posiadali wspólny mózg. W pierwszym fragmencie, wprowadzeniu do całej historii, praktycznie nie ma opisów. Postacie  są nic nieznaczącymi kawałkami papieru.  O domu, w którym znajdują się bohaterki, wiem tylko, że jest biały (co zostało powtórzone aż dwa razy) oraz to, że dziewczyny go nigdy wcześniej nie widziały. 
  Musisz się zastanowić, jak bardzo realne jest to, co napisałaś . Zwykłe dziewczyny spotykają super gwiazdy, które wiedzą, kim one są i zapraszają je do domu, podczas gdy praktycznie się nie znają. Faceci są idealni pod każdym względem, bogaci, utalentowani, zabawni, czarujący… Czytelnik lubi, gdy opisywana akcja jest bardziej prawdopodobna, zwłaszcza w opowiadaniach o życiu, bez elementów fantastycznych, bo tylko wtedy może wywoływać prawdziwe emocje. To, co opisałaś, nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia i  nie wydarzyłoby się w prawdziwym świecie. Wady u głównych bohaterów, choćby coś tak oczywistego jak arogancja czy przekonanie o własnej wyższości, mogłyby podnieść jakość opowiadania. Na twoim miejscu znalazłabym bardziej logiczne wytłumaczenie tego, co właśnie się wydarzyło.  Chociażby spotkanie po anonimowej, internetowej znajomości byłoby lepsze niż to, co ukazałaś w opowiadaniu. Ciekawym rozwiązaniem fabularnym byłoby także to, że jedna z dziewczyn byłaby siostrą któregoś z chłopaków Jest tysiące możliwości.  Nieco później przyjaciółki, które nie posiadały dachu nad głową,  nie mogły się zdecydować, czy zamieszkać ze słynnym, bogatym zespołem w ich niesamowitym domu ponieważ nie chciały się narzucać. Kto, gdyby jakimś cudem dostał taką okazję, zastanawiałby się dłużej niż pięć sekund?
  Gdy dziewczyny wchodzą do domu, następuje szybka wymiana zdań , ale ja wciąż nie potrafię powiedzieć nic na temat bohaterów. Zapewne  jest to wynik braku opisów, bo gdyby podczas rozmowy Gary puszczałby do dziewczyn znaczące uśmieszki, a Howard  nie odezwał się ani razu (na co Rose oczywiście musiałaby zwrócić uwagę), mogliby nabrać realności.
  Zauważyłaś, że podczas wstępu do rozdziału drugiego, używasz wyłącznie drugiej osoby liczby pojedynczej? To oznaka tego, że twoje postacie nie są indywidualnymi jednostkami i nie mają własnych cech.

 Narracja zmienia się z trzecioosobowej na pierwszoosobową. Potrafi to zmącić w głowie. Radziłabym ci raczej trzymać się jednego sposobu opisywania sytuacji.
Dziewczyna wpada w depresję po tym, jak jej wymarzony chłopak puszcza jeden seksistowski tekst. Moim zdaniem reakcja ta jest nieadekwatna do bodźca,  ale być może właśnie przedstawiasz nam jedną z cech bohaterki. Liczę na to. W rozdziale trzecim dziewczyna ma napad histerii, z powodu kolejnej uwagi chłopaka.  Jej przyjaciółka wariuje,  podobnie  jak przyszły chłopak, a jedyne nad czym ja się zastanawiam, to czy Kate jest niezrównoważona emocjonalnie i czy Mark nie ma zbyt wielu zapędów, ponieważ poczuć takie przywiązanie do kogoś po hm… godzinie (?) znajomości jest rzeczą zastanawiającą. Logika jest czymś, na co powinnaś uważać.  Zastanów się, jaka reakcja byłaby bardziej proporcjonalna do sytuacji.
Podoba mi się postać Rose, nareszcie oddziela się od swojej przyjaciółki. Wydaje się być bardziej zrównoważona emocjonalnie.  Myślę, że Rose stanie się w następnych rozdziałach bardzo ciekawą postacią.

„Opowieść prosto z Marsa” i „Loki Story”
Pisząc w pierwszej osobie nie powinnaś oddzielnie zaznaczać myśli kobiety, ponieważ wszystko co ona dostrzega,  powinno być jej myślami. Na Twoim miejscu wplotłabym te przemyślenia w opisy, ponieważ całkiem nieźle tam pasują.
Przy tych opowiadaniach widać znaczącą poprawę w opisach, co bardzo mile mnie zaskoczyło. Przez to jednak bardzo widoczne stało się pominięcie emocjach. Spróbuj pomyśleć o uczuciach, zaskoczeniu, radości i przekazać je czytelnikowi.
Zbyt często zaczynasz zdania od słów: pomyślał, wyobrażała sobie, uświadomiła sobie…  Powinnaś ich się jak najprędzej pozbyć. Niszczą one Twoje teksty. Zdanie o wiele lepiej wygląda bez takich wstępów i dzięki temu łatwiej czytelnikowi wczuć się w sytuację Same plusy.
Twój kolejny błąd to fakt, że bardzo skupiasz się na dialogach lub opisach. Sukces polega na tym, żeby połączyć je w płynną całość.  Moja rada: po każdej wypowiedzi zadawaj sobie pytanie: jak wtedy wyglądało pomieszczenie/bohaterowie/ich reakcje? To powinno stanowczo rozwinąć u ciebie te nieszczęsne opisy.

Reszta
Okazuje się, że nie masz problemu z pisaniem o własnych emocjach.  Fantastycznie wciągasz czytelnika, przedstawiając swój świat w intrygujący sposób. Takie posty, choć krótkie, są treściwe i, sądząc po komentarzach, osiągasz zamierzony efekt. Mogę Cię już tylko podziwiać za łatwość,  z  jaką przelewasz swoje myśli na klawiaturę.  To naprawdę imponujące. Te teksty napisane  lekkim piórem mogą tylko wciągnąć. Żałuję, że jeszcze nie odkryłaś, jak robić  to w swoich opowiadaniach, ale mam nadzieję, że stanie się to już niedługo, bo, dziewczyno, masz niesamowity potencjał!
Nieliczne recenzje czy oddzielne opisy są również bardzo dobrej jakości. Piszesz nieoficjalnie i w ten sposób przyciągasz uwagę tych mniej dojrzałych czy też  zorientowanych w temacie odbiorców. Wiesz dokładnie, co robisz i jak opisać każdy aspekt tematu. Jeszcze raz żałuję, że dostrzegłam tak mało takich tekstów.

Dodatki (3/5)
Dobrze dobrana do tematyki bloga muzyka umila czytanie, a teksty urozmaicają ciekawe gify. Wszystkie zakładki są na swoim miejscu, w moim przypadku szczególnie spis treści był bardzo pomocny. 

Dodatkowe punkty (3/10)
- niesamowity potencjał
 - wyraźne zaangażowanie w bloga
 - różnorodność postów


Zdobyłaś 26 na 55 punktów, czyli nie jest najgorzej. Podsumowując, twój blog ma duży potencjał.  Niektóre rzeczy pozostają do poprawki, ale będę trzymać za Ciebie kciuki i na pewno odwiedzę Cię w przyszłości. 


8 grudnia 2013

Ocena bloga : konie-filmy-ksiazki.blogspot.com

Pierwsze wrażenie (7/10)
Adres konie-filmy-ksiazki doskonale przedstawia tematykę bloga, choć jest prosto. Co prawda, brak polskich znaków psuje czytelność, ale na szczęście w dość nieznacznym stopniu. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że niemożliwe jest posiadanie w adresie polskich znaków.  Jednak mogłaś inaczej dobrać słowa, przez co ich brak byłby niezauważalny. Po wejściu pierwsze, co mnie przytłacza, to automatyczna  muzyka. To bardzo psuje efekt, szczególnie jeśli nie trafisz w muzyczne gusta. Na szczęście można ją wyłączyć, ale z uwagi na brak standardowego odtwarzacza, musiałam trochę poszperać. Kolorystyka jest idealna.

Wygląd (8/10) 
Widać, że wykorzystałaś szablon z szabloniarni. To świetnie, bo nadaje to blogowi profesjonalnemu wyglądu. Łatwo czymś takim wzbudzić zainteresowanie. Nagłówek, doskonale dopasowany do tematyki bloga, zawiera miłą zajawkę oraz ładny cytat. Używasz mało charakterystycznej czcionki, bardziej dopasowana wzbudziłaby lepsze wrażenie. Z boku niezliczona ilość bannerów, często o słabej graficznej jakości. Niezbyt rzucają się w oczy, ale trochę odbierają uroku, szczególnie, że większość z nich nie ma wiele wspólnego z tematyką bloga. Na twoim miejscu wybrałabym tylko te najważniejsze.

Styl postów (17/20)
Skupiasz się na recenzjach, co uznaję za duży plus, bo brak określonej tematyki może być uciążliwy dla czytelnika. Widać, że masz wprawę w tym, co robisz. Płynnie streszczasz historię, ciekawie przedstawiając każdy aspekt. Sprytnie zachęcasz do przeczytania/obejrzenia, pozostawiasz lekki niedosyt, co sprawia, że trudno się oprzeć danej książce czy filmowi. Jednak czasem mam wrażenie, że zbyt szczegółowo opisujesz końcówkę, istnieje wielu ludzi, których to zniechęca i nie potrafią się później wczuć w historię. Wydaję mi się również, że momentami zbyt mało skupiasz się na części argumentacyjnej i opisie własnej oceny, a zbyt wiele uwagi poświęcasz streszczeniu. Muszę podkreślić, że masz świetny styl i umiesz zwrócić uwagę, a to przecież jest najważniejsze.

Dodatki (2/5)
Dobrej jakości zdjęcia, lista polecanych blogów.

Dodatkowe punkty (5/10)
- Ład panujący na blogu
- Dobra czytelność
- Bezbłędna ortografia
- Dobry kontakt z odbiorcą
- Wyraźne zaangażowanie w swoją pracę


Podsumowując jest dobrze, a nawet świetnie. Zdobyłaś 40 punktów na 55 możliwych.  Widać, że stoisz na dobrej drodze. Pozostaję mi tylko trzymać za ciebie kciuki!





7 grudnia 2013

Ocena: padlinablog.blogspot.com

Dzisiaj przedstawiam ocenę bloga padlinablog.blogspot.com.

Pierwsze wrażenie (3/10)

Pierwsze co zwróciło moją uwagę (niekoniecznie w pozytywnym znaczeniu) to nazwa bloga. Padlinablog. Niemiło mi się kojarzy - z typową padliną, czyli niczym innym jak nieżywym zwierzęciem. Taka nazwa nie wróży dobrze blogu. Dopiero po przeczytaniu gadżetu "O mnie" dowiedziałam się, dlaczego taka, a nie inna nazwa. Niestety pierwsze wrażenie to pierwsze wrażenie, a nie późniejsze domysły. Pomijając fakt dziwnej (nieprzyjemnej) ksywki, sama w sobie nazwa bloga jest prosta, nie odnosi się do żadnego tematu, nie informuje czego można spodziewać się na stronie.
Pierwsze wrażenie w wypadku wyglądu jest w prządku. Blog jest prosty, ale w miarę estetyczny.


Wygląd (7/10)

Jak wspominałam kilka Enterów wyżej, blog jest w sumie ładny. Dobrze, że są kontrasty - ciemniejsze tło, białe posty. Właśnie, tło. Ogólnie przeszkadza mi to, że tła na blogach są zdjęciami, które występują sąsiadująco. U Ciebie jest tak samo. Jednakże sam w sobie obrazek mi się podoba, jego kolorystyka jest ładna. Mimo że widać powtarzające się obrazki, nie wygląda to źle w porównaniu do innych blogów. Dobrze, że zdjęcie jest duże i tło nie przesuwa się w dół wraz z blogiem. 


Brak nagłówka definiuję jako plus tego bloga. Co za dużo, to niezdrowo. Skoro tło jest zdjęciem, po co jeszcze nagłówek? Podoba mi się tak, jak jest.
Wszystkie czcionki akceptują polskie znaki. Blog jest uporządkowany - na górze menu, po prawej tylko niezbędne gadżety. Podoba mi się również przezroczystość właśnie gadżetów i menu oraz zaokrąglone rogi pola z postami.


Styl postów (16/20)

Do Twojego stylu pisania nie mam się w czym doczepić. Piszesz w miarę sensownie, posty nie są nudne. Czasami występują małe błędy (przeważnie interpunkcyjne), ale nie psuje to szyku całego postu. Notki wzbogacasz zdjęciami. Fajnie, że czasami stosujesz te inne emotikony, mam na myśli np. serduszka (w ostatnim poście). Wygląda to ciekawie, przede wszystkim, kiedy wymieniasz coś od myślników (w tym przypadku od serduszek). Dwa razy natknęłam się na to, że zmieniłaś czcionkę w pewnych fragmentach tekstu.
Ogółem styl pisania (i wizualnie, i po głębszym wczytaniu się) oceniam jako mocny dobry z plusem.

Dodatki (5/5)

Zdjęcia są dobrej jakości, przeważnie Twojego autorstwa. Zamieszczasz je w niemal każdym poście.


Dodatkowe punkty (4/10)
  • kursor-kaseta
  • ład panujący na blogu (3pkt)

Podsumowując, zdobyłaś 35/55 punktów - dobry wynik. Blog jest prosty, ale przez to wygląda na staranny. Przede wszystkim zmieniłabym nazwę, która dziwnie się kojarzy. Niestety ludzie oceniają zbyt pochopnie i może to źle wpłynąć na popularność Twojego bloga. Życzę powodzenia w dalszym pisaniu.

- Inna

6 grudnia 2013

Ocena: beautybydaria.blogspot.com

Przyszedł czas na kolejną ocenę. Dzisiaj padło na blog beautybydaria.blogspot.com.


Pierwsze wrażenie (8/10)

Kiedy odwiedziłam bloga, spodobał mi się. Wizualnie jest okej, w oczy rzuca się ładny nagłówek i dobra kolorystyka. Nazwa mnie nie przekonała. Niby jest prosta i konkretna, ale liczyłabym jednak na coś bardziej oryginalnego. Tytuł bloga (taki sam jak adres) umieszczony na górnym pasku oraz na nagłówku nie wygląda zbyt ciekawie.


Wygląd (5/10)

Wygląd bloga jest w porządku - białe tło, szare i różowe dodatki. Wszystko wygląda estetycznie i pasuje do siebie. Nagłówek odpowiada tematyce bloga. Czcionka w tytule postów oraz w menu bardzo mi się podoba. Wszystko wygląda świetnie do czasu, gdy nie używasz polskich znaków. Niestety ta czcionka ich nie akceptuje. Wybrnęłaś z tego (świadomie bądź nieświadomie), gdyż najczęściej piszesz tytuł posta po angielsku. Radziłabym więc albo czcionkę zmienić, albo pisać wszystkie tematy po angielsku/bez użycia polskich znaków. Inna czcionka, która występuje w gadżetach, niestety również nie jest polską czcionką. Można by powiedzieć, że jest to mało istotne, aczkolwiek lekko denerwujące (przynajmniej w moim przypadku).
Gadżety są bardzo rozległe i ułożone chaotycznie. Występuje tam wiele reklam i bannerów. Radzę, abyś uporządkowała pasek boczny swojego bloga. Zdjęcie w Twoim opisie jest za duże, proponowałabym je zmniejszyć.
Przeszkadza mi jeszcze jeden fakt, tym razem przyglądając się Twoim postom. Ten temat rozwinę jednak w kolejnym podpunkcie.


Styl postów (14/20)

Długość postów jest okej, wzbogacasz je zdjęciami i gifami, za co należy się plus. Od czasu do czasu pojawiają się błędy, ale nie rażą one aż tak w oczy (częściej interpunkcyjne, rzadziej ortograficzne).
Wyżej wspominałam o denerwującej mnie rzeczy w Twoich postach. Mam na myśli przede wszystkim bardzo dziwne i długie odstępy między niektórymi zdaniami. Nie mam pojęcia dlaczego coś takiego powstało, czyżbyś zamiast wcisnąć Enter klikasz wiele spacji?
Drugą bardzo bardzo denerwującym mnie faktem są odstępy przed przecinkami, kropką itd. Przeszkadza mi to podczas czytania, dlatego "nagradzam" Cię minusem. 
I po trzecie - najpierw piszesz tekst do lewej strony, a następnie po zamieszczeniu obrazka Twoje zdania lądują wyśrodkowane w poście. Robi się to najczęściej automatycznie, aczkolwiek radzę Ci zwracać na to uwagę.
Pozwolę sobie zamieścić screenshot najnowszego posta (na moje potrzemy skróconego):

Proponuję kliknąć na obrazek, aby zobaczyć szczegóły.



Dodatki  (5/5)

Zdjęcia, obrazki i gify są dobrej jakości. Umieszczone są w niemal każdym poście. Nie mam zastrzeżeń.


Dodatkowe punkty (6/10)
  • favicona
  • pasek menu pod nagłówkiem
  •  współpraca ze sklepami
  • szerzenie pomocy (banner Pusta Miska)
  • zdjęcia/obrazki w każdym poście
  • wykorzystanie ładnych czcionek
Podsumowując, otrzymujesz 38 punktów na 55 możliwych. Bardzo dobry wynik. Aby był jeszcze lepszy, popracowałabym przede wszystkim nad zawartością postów i uporządkowała gadżety.
Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu,

- Inna

5 grudnia 2013

Ocena: zupelnie-inna-bajka.blogspot.com

Witam, dzisiaj mojej ocenie podpadnie blog zupelnie-inna-bajka.blogspot.com. 


Pierwsze wrażenie (6/10)

Blog jest przeciętny. Nazwa i adres są w porządku, ale sam wygląd bloga niczym specjalnym nie zachwyca. Nie mówię, że jest zły, jednakże mógłby się w jakiś sposób wyróżnić.


Wygląd (6/10)

Wygląd bloga jest ponury, panują ciemne kolory. Na szczęście nagłówek wyróżnia się wśród tej sterty ciemności. Plus za to, że kolor linków współgra ze zdjęciem z nagłówka. Tło jest zwyczajne, strzelam, że zaczerpnięte z propozycji Blogspotu. Według mnie średnio pasuje do nagłówka, lepiej byłoby je zmienić albo na jeden zwykły kolor, albo na coś bardziej zgranego ze zdjęciem u góry.
Wszystkie czcionki zamieszczone na blogu akceptują polskie znaki, stawiam za to plus. Ogółem na blogu panuje ład, nie są umieszczone żadne zbędne gadżety, jedynie te najpotrzebniejsze.


Styl postów (18/20)

Posty piszesz długie, w porządku. Podejmujesz najróżniejsze tematy, najczęściej opisujesz to, o czym myślisz i co wydarzyło się ostatnio. Przed przeczytaniem notki zwróciłam uwagę na dwie, nieco drażniące mnie rzeczy. Optycznie post zniechęca do czytania, gdyż akapity i odstępy stosowane są bardzo rzadko. Efekt jest taki, że wszystko pisane jest jednym ciągiem, co niestety na dłuższą metę przeszkadza w czytaniu. Akapity i odstępy proponowałabym stosować częściej, przede wszystkim, jeśli piszesz obszerny post. Również do gustu nie przypadło mi stosowanie licznych wielokropków.
Całokształt jednak jest dobry, posty naprawdę wciągają. Do ortografii i interpunkcji nie mam żadnych zastrzeżeń.


Dodatki (5/5)

Dodatki (dla mnie przede wszystkim zdjęcia) są okej. Czasami są to cytaty, innym razem obrazki z internetu, a czasami nawet Twoje własne fotki. Występują również gify, które tak bardzo lubię. Dodatki te umieszczone są w fajny sposób - czasami po lewej, a czasami po prawej stronie postu. Wygląda to ciekawie.


Dodatkowe punkty (3/10)

Przede wszystkim zwrócił moją uwagę czas, przez jaki piszesz tego bloga. Liczba notek jest duża, fajnie, że blog jest prowadzony systematycznie. Poza tym temat postów jest niebanalny, notki wciągają.
Niestety nic poza tymi dwoma rzeczami nie przykuło mojej uwagi.


Podsumowując, zdobyłaś 38 punktów na 55 możliwych. Jest to dobry wynik. Aby blog stał się ciekawszy, proponowałabym popracować przede wszystkim nad jego wyglądem - co powiesz na zmianę tła lub dodanie favicony? Możliwości jest wiele, życzę powodzenia.

- Inna