Odmawiam wystawienia oceny lifedreamscometrue.blogspot.com, gdyż na blogu nie znalazłam żadnego odnośnika do Trochę Krytyki. Proszę, jeśli jesteście na pierwszym miejscu w kolejce, zadbajcie o to!
Pragnę również poinformować, że N. ma zablokowaną kolejkę, co oznacza, że nie przyjmuje nowych zgłoszeń.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aoi-chan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aoi-chan. Pokaż wszystkie posty
27 lutego 2014
10 lutego 2014
Odmowa: jessy-sonia.blogspot.com
Odmawiam oceny bloga jessy-sonia.blogspot.com, ponieważ ostatni konkretny post pojawił się 19 listopada 2013 roku. Ostatni post, co prawda jest z 8 lutego, jednak jest to zaproszenie na nowy blog. Uznałam więc, że blog o dwóch psach - Jessy i Soni został porzucony już w listopadzie zeszłego roku.
8 lutego 2014
Ocena: stylbycia.blogspot.com
Pierwsze wrażenie [4/5 punktów]
Styl bycia. Prosty adres i nazwa bloga, które od razu informują o tym, o czym będzie blog. Jak najbardziej na plus. Czas na wejście na bloga. Moją uwagę od razu przykuł nagłówek, który sprawia wrażenie dosyć niedokładnego. Szczerze powiedziawszy - nie przypadł mi on do gustu. Zwłaszcza wklejone na niego zdjęcie po prawej stronie, które, przynajmniej tak mi się wydaje, nie jest w najlepszej jakości. A przecież jest to dość istotne. W końcu nagłówek jest wizytówką bloga. Ogólne pierwsze wrażenie? Raczej dobre.
Wygląd [6/10 punktów]
Wspomniałam już, że nagłówek sprawia nie najlepsze wrażenie. Gdy na niego patrzę, wydaje mi się, że jest niedokładny i nieestetyczny. Szczerze powiedziawszy - ciężko mi jest obiektywnie ocenić wygląd Twojego bloga, gdyż już z góry jestem uprzedzona do tego szablonu. Mimo wszystko spróbuję. W tym przypadku białe tło jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Jak najbardziej pasuje do Twojego bloga. Dobrym pomysłem jest wykorzystanie miniaturek, które po kliknięciu przekierowują do facebooka, google+ czy innych stron. Dzięki temu blog jest bardziej "profesjonalny". Nie podoba mi się czcionka (rodzaj i kolor) przy gadżetach na samym dole strony. Niebieski zdecydowanie gryzie się z resztą tekstów na stronie głównej. Uważam również, że na głównej powinno znaleźć się więcej niż trzy miniaturki postów. Myślę, że powinno ich być sześć lub nawet dziewięć. Ale też nie więcej! Spodobało mi się wysuwane menu. Ogólnie dobrze się prezentuje. Jedyne, do czego mogłabym się przy nim przyczepić to fakt, że nie jest wyśrodkowany i po lewej stronie zostało puste miejsce.
Treść [5/20 punktów]
Po blogu o modzie nie spodziewałam się naprawdę wiele. W końcu opisując dane stylizacje raczej ciężko napisać jest esej. Jednak to, co mogłam przeczytać na blogu Styl Bycia przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jest naprawdę sporo zdań, których wciąż nie jestem w stanie zrozumieć. Przykład? "Dostępne są oferty typu: (...) wszystko, co proponują, a potem się nie odzywają, zwyczajne oszustwo." z posta pod tytułem "Trochę o współpracach". Autorka bloga często popełnia tego typu błędy. Niestety, działa to na niekorzyść bloga. Znalazłam też sporo literówek i "pozjadanych" literek. Naprawdę, polecam przeczytać swoje posty przed opublikowaniem, żeby uniknąć tego typu pomyłek. Inną sprawą są długości postów. Wspomniałam już, że opisując dane outfity nie da się wyprodukować wiele. Jednak recenzje to inna sprawa! Tu już można się rozpisać! Plusem jest to, że Sara na blogu o modzie, urodzie i życiu faktycznie pisze o tym! Nie ma tu żadnych przepisów kulinarnych, recenzji książek czy ogólnego miszmaszu. Dziewczyna faktycznie pisze na temat!
Podstrony [5/10 punktów]
Wspominałam już, że na blogu spotykamy się z wysuwanym menu. Jest to zdecydowany plus - pozwala zawrzeć więcej na mniejszej powierzchni. Blog ma w sumie siedem kart, z czego jedna to strona główna. Zacznę od lewej do prawej. "Kategorie" to karta, która zastępuje klasyczne etykiety. Gdy klikniemy na którąś z wysuniętych podstron, przeniesie nas do postów oznaczonych danymi tagami. Gorzej wypada podstrona "Blog i ja". Można wyłapać tutaj kilka błędów, np. "Blog pisze od 2 października 2012 roku, on już nie jest zwykłym blogiem, jest częścią mnie, mój Styl Bycia!". Po pierwsze: nie zapominamy o nosówkach! Są one istotne, gdyż zmieniają sens wyrazów, a czasem nawet całych zdań. Po drugie: odnoszę wrażenie, że zdanie to jest niepoprawne... Następna w kolejce do zakładka "kontakt". Znaleźć tu możemy e-mail i, według mnie, bezsensowną adnotację, że e-mail można kopiować. Przecież to chyba jest jasne! ;) Później znajdujemy zakładkę "współpraca". Po rozwinięciu znowu widzimy zastępcę etykiet. Na poszczególnych podstronach są nazwy firm, z którymi Sara współpracuje. Znajduje się też zakładka "For collaboration". Wersji polskiej nie mam nic do zarzucenia. No, może oprócz wyrażenia zgody na kopiowanie e-mail, jednak o tym już pisałam. W wersji angielskiej wypatrzyłam bezsensowne powtórzenie słowa "bloggers". Wystarczyło to tylko raz napisać, nie trzeba było odwzorowywać dokładnie wersji polskiej. Następna zakładka, jaką widzimy to "mapa strony". Oprócz wcześniej wymienianych błędów (patrz: "treść" oraz "podstrony") nie znalazłam tu czegoś nowego. Ostatnie są "aktualności", czyli bannery spisów blogów, spisów konkursów i eventów, w których autorka bloga bierze udział. Dość przydatne, zwłaszcza, gdy nie chce się zaśmiecać strony głównej bloga.
Dodatkowe punkty [1/5 punktów]
Dodatkowy punkt przyznaję za wysuwane menu.
Podsumowanie:
Kolejny blog modowy. Stylizacje są dość przeciętne, nie wyróżniające się z tłumu. Nie są też jednak złe. Dość niska ocena ogólna bloga (nawet nie połowa puli punktów!) ze względu na naprawdę sporą ilość błędów w tekstach. Warto nad tym popracować!
Łączna ilość punktów:
21/50 punktów
7 lutego 2014
Odmowa: zapiski-w-dzienniku.blogspot.com
Niestety, ale jestem zmuszona wystawić odmowę oceny bloga Patrycji, który można oglądać pod linkiem zapiski-w-dzienniku.blogspot.com. Powód? Blog został opuszczony 27 listopada 2013 roku i to właśnie z tego dnia jest ostatni post. W regulaminie zostało wyraźnie napisane, że nie oceniamy blogów opuszczonych, z wyjątkiem zakończonych opowiadań, do których zapiski-w-dzienniku.blogspot.com zdecydowanie nie należy.
Od Aoi-chan: Jak widzicie, ruszyłam z ocenami z mojej kolejki. Kiedy tylko skończę z blogami, które zostały zgłoszone do mnie (jak to brzmi... nie, nie jestem seryjnym mordercom blogów), zajmę się tymi z wolnej kolejki. Pragnę poinformować, że N. jest na urlopie i wróci prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Proszę o cierpliwość! :) Przypominam także, że nabór na oceniających jest wciąż otwarty. Więcej informacji znajdziecie w odpowiedniej zakładce.
Od Aoi-chan: Jak widzicie, ruszyłam z ocenami z mojej kolejki. Kiedy tylko skończę z blogami, które zostały zgłoszone do mnie (jak to brzmi... nie, nie jestem seryjnym mordercom blogów), zajmę się tymi z wolnej kolejki. Pragnę poinformować, że N. jest na urlopie i wróci prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Proszę o cierpliwość! :) Przypominam także, że nabór na oceniających jest wciąż otwarty. Więcej informacji znajdziecie w odpowiedniej zakładce.
6 lutego 2014
Ocena: julka-julkkaa.blogspot.com
Powiedzmy sobie szczerze: nie idzie mi prowadzenie ocenialni. Albo inaczej: nie chce mi się. Gdy mam coś napisać, od razu mówię sobie "nie chce mi się, zrobię to jutro". I tak jest praktycznie codziennie. Mimo to spróbuję się poprawić. Wszelkie sugestie co do prowadzenia tego bloga możecie pisać w komentarzach lub wysłać mi na maila kasiad9-98@o2.pl. Przypominam też, że wciąż poszukujemy oceniających. Więcej w zakładce "nabór". No dobrze, bez dłuższego rozpisywania się, zapraszam do oceny. Ach, powiem jeszcze, że ze względu na długi czas oczekiwania na oceny, naciągnę zasadę co do wstawienia naszego bannerka / linku na swojego bloga.
Pierwsze wrażenie [3/5 punktów]
Cóż mogę powiedzieć? Adres bloga "julka-julkkaa.blogspot.com" do oryginalnych nie należy. Czy moda na tego typu adresy zaczęła się od popularnej Lucy? Być może. Adres nie jest też najłatwiejszy, przynajmniej dla mnie. Czasem ciężko jest zapamiętać, czy akurat litera "k", "a", czy jakaś inna powtarza się x razy. Osobiście preferuję inne linki. Jeśli zaś chodzi o nazwę bloga "My crazy life"... Myślę, że raczej nie można się do niej przyczepić. Wyrażenie jest poprawne, nazwa bloga odpowiada tematyce bloga (życie nastolatki). A jak tam moje pierwsze wrażenie już po wejściu na bloga? Blog jest ładny, przejrzysty. Rażą jedynie zdjęcia w złej jakości w pierwszych postach.
Wygląd [9/10 punktów]
Jak już wspominałam, blog jest naprawdę ładny i przejrzysty, wszystko jest poukładane. Podoba mi się nagłówek, dość delikatne tło bloga i obrazki z nazwami gadżetów. Szkoda jedynie, że zamiast "statystyki" i "obserwatorzy" są "statistics" i "followers". Osobiście kocham język polski, jesteśmy w Polsce, więc czemu by nie używać naszego ojczystego języka? :) Podoba mi się kolorystyka bloga. Kolory zostały starannie do siebie dobrane. Jedynym, co szkodzi pozytywnemu odbiorze oprawy graficznej bloga są niektóre zdjęcia, o których już wspominałam. Warto zadbać o ich dobrą jakość!
Treść [10/20 punktów]
Nie przepadam za blogami o życiu "szalonych" nastolatek, gdyż w większości są bardzo podobne do siebie lub nawet takie same. Na julka-julkkaa.blogspot.com nie ma żadnej rewelacji. Dwunastoletnia dziewczynka opisuje swoje życie, swoje dni. Gdyby chociaż jej przeżycia były ciekawe... Julia opisuje swoje spotkania z przyjaciółkami, dni spędzone w czasie ferii i w szkole, filmy, na których była w kinie. Naprawdę, nic szczególnego. A jak jest pod względem błędów? Nie najgorzej, chociaż może być lepiej. Błędy występują w wielu postach, jednak nie jest ich bardzo dużo. Chociaż czego się spodziewać po tak "długich" postach? No cóż. Przykładowe błędy? W notce "Ferie, ferie i po feriach" znalazłam powtórzenie słowa "blog" w dwóch zdaniach obok siebie: "Na początek chcę podziękować Edycie za dodanie mojego linku do bloga na jej blogu.Uwielbiam Twój blog i ogólnie Ciebie". W tym samym poście możemy zobaczyć brak nosówki w słowie "pizzę". "Dzisiaj na śniadanie zrobiłam pizze.". W poprzedniej notce "Promising day ♥" znalazłam literówkę w słowie "subskrypcji". Brakuje tu też przecinków. Chodzi mi dokładnie o zdanie "Zawsze się zastanawiałam co byłoby gdybym miała więcej obserwatorów, subskrybji, czytelników, wyświetleń.". Warto również zwrócić uwagę na niepoprawne wstawienie apostrofy w poście "Spędzony dzień z Kingą.". Mowa tutaj o "Nie chce jeść, ciągle leży, nie chce wyjść z box'u i jest jakiś nieswoi, taki jak nie on.". Podobnych potknięć jest sporo w innych postach, jednak uważam,. że przytaczanie ich wszystkich nie ma większego sensu. Tym bardziej, że wpisów na blogu jest naprawdę sporo.
Podstrony [?/10 punktów]
Na blogu nie ma podstron, więc pozwolę sobie pominąć ten punkt. Oczywiście nie uważam braku kart jako błąd. :)
Dodatkowe punkty [0/5 punktów]
Za co mogę przyznać dodatkowe punkty? Chyba za nic. Naprawdę, na tym blogu nie mogę znaleźć nic, co by mnie urzekło i pozwoliło dorzucić dodatkowe punkty do całkowitej puli. W takim razie dostajesz więc zero.
Podsumowanie:
Blog jak wiele innych. Nic ciekawego dla mnie, chociaż wiem, że są ludzie, którzy lubią to czytać. Okej, w porządku. Ja jednak na bloga nie będę wchodzić, ponieważ nie widzę takiego sensu. Co mi się najbardziej podoba? Wygląd bloga. Tak, jest naprawdę w porządku.
Łączna ilość punktów:
22/40 punktów
Pierwsze wrażenie [3/5 punktów]
Cóż mogę powiedzieć? Adres bloga "julka-julkkaa.blogspot.com" do oryginalnych nie należy. Czy moda na tego typu adresy zaczęła się od popularnej Lucy? Być może. Adres nie jest też najłatwiejszy, przynajmniej dla mnie. Czasem ciężko jest zapamiętać, czy akurat litera "k", "a", czy jakaś inna powtarza się x razy. Osobiście preferuję inne linki. Jeśli zaś chodzi o nazwę bloga "My crazy life"... Myślę, że raczej nie można się do niej przyczepić. Wyrażenie jest poprawne, nazwa bloga odpowiada tematyce bloga (życie nastolatki). A jak tam moje pierwsze wrażenie już po wejściu na bloga? Blog jest ładny, przejrzysty. Rażą jedynie zdjęcia w złej jakości w pierwszych postach.
Wygląd [9/10 punktów]
Jak już wspominałam, blog jest naprawdę ładny i przejrzysty, wszystko jest poukładane. Podoba mi się nagłówek, dość delikatne tło bloga i obrazki z nazwami gadżetów. Szkoda jedynie, że zamiast "statystyki" i "obserwatorzy" są "statistics" i "followers". Osobiście kocham język polski, jesteśmy w Polsce, więc czemu by nie używać naszego ojczystego języka? :) Podoba mi się kolorystyka bloga. Kolory zostały starannie do siebie dobrane. Jedynym, co szkodzi pozytywnemu odbiorze oprawy graficznej bloga są niektóre zdjęcia, o których już wspominałam. Warto zadbać o ich dobrą jakość!
Treść [10/20 punktów]
Nie przepadam za blogami o życiu "szalonych" nastolatek, gdyż w większości są bardzo podobne do siebie lub nawet takie same. Na julka-julkkaa.blogspot.com nie ma żadnej rewelacji. Dwunastoletnia dziewczynka opisuje swoje życie, swoje dni. Gdyby chociaż jej przeżycia były ciekawe... Julia opisuje swoje spotkania z przyjaciółkami, dni spędzone w czasie ferii i w szkole, filmy, na których była w kinie. Naprawdę, nic szczególnego. A jak jest pod względem błędów? Nie najgorzej, chociaż może być lepiej. Błędy występują w wielu postach, jednak nie jest ich bardzo dużo. Chociaż czego się spodziewać po tak "długich" postach? No cóż. Przykładowe błędy? W notce "Ferie, ferie i po feriach" znalazłam powtórzenie słowa "blog" w dwóch zdaniach obok siebie: "Na początek chcę podziękować Edycie za dodanie mojego linku do bloga na jej blogu.Uwielbiam Twój blog i ogólnie Ciebie". W tym samym poście możemy zobaczyć brak nosówki w słowie "pizzę". "Dzisiaj na śniadanie zrobiłam pizze.". W poprzedniej notce "Promising day ♥" znalazłam literówkę w słowie "subskrypcji". Brakuje tu też przecinków. Chodzi mi dokładnie o zdanie "Zawsze się zastanawiałam co byłoby gdybym miała więcej obserwatorów, subskrybji, czytelników, wyświetleń.". Warto również zwrócić uwagę na niepoprawne wstawienie apostrofy w poście "Spędzony dzień z Kingą.". Mowa tutaj o "Nie chce jeść, ciągle leży, nie chce wyjść z box'u i jest jakiś nieswoi, taki jak nie on.". Podobnych potknięć jest sporo w innych postach, jednak uważam,. że przytaczanie ich wszystkich nie ma większego sensu. Tym bardziej, że wpisów na blogu jest naprawdę sporo.
Podstrony [?/10 punktów]
Na blogu nie ma podstron, więc pozwolę sobie pominąć ten punkt. Oczywiście nie uważam braku kart jako błąd. :)
Dodatkowe punkty [0/5 punktów]
Za co mogę przyznać dodatkowe punkty? Chyba za nic. Naprawdę, na tym blogu nie mogę znaleźć nic, co by mnie urzekło i pozwoliło dorzucić dodatkowe punkty do całkowitej puli. W takim razie dostajesz więc zero.
Podsumowanie:
Blog jak wiele innych. Nic ciekawego dla mnie, chociaż wiem, że są ludzie, którzy lubią to czytać. Okej, w porządku. Ja jednak na bloga nie będę wchodzić, ponieważ nie widzę takiego sensu. Co mi się najbardziej podoba? Wygląd bloga. Tak, jest naprawdę w porządku.
Łączna ilość punktów:
22/40 punktów
24 listopada 2013
Ocena: hermionegrangerstyle.blogspot.com
Witam po dłuższej przerwie od pisania ocen. Dziś przedstawię Wam moją opinię na temat dość oryginalnego bloga. Jest to strona, na której autorka ukazuje zestawy ubrań inspirowane... kreacjami Hermiony Granger. Myślę, że ten blog powinien spodobać się nie tylko fanom "Harrego Pottera", ale także miłośnikom mody!
Pierwsze wrażenie (9/10 punktów)
Adres oraz nazwa bloga od razu sugerują, o czym będzie blog. A mianowicie "Hermione Granger Style" nie oznacza nic innego, jak "styl Hermiony Granger". Mamy tutaj pewne naprowadzenie na tematykę bloga. Podoba mi się. Jakie wrażenie jednak odniosłam po wejściu na bloga? Ładny szablon, notki przejrzyste, jedynie irytujący pasek z muzyką (coś się psuje w jego grafice, niekoniecznie musi to być wina autorki bloga). Ogólne pierwsze wrażenie? Bardzo dobre!
Wygląd (9/10 punktów)
Jak już wspomniałam, bardzo ładny szablon. Podoba mi się skromny nagłówek ze zdjęciami Emmy Watson jako Hermiony Granger z cyklu "Harry Potter". Nawiązuje on do tematyki bloga, co jest zdecydowanym plusem. Szablon jest naprawdę ładny, blog przejrzysty, ale bez rewelacji. Stanowi po prostu tło dla treści bloga.
Styl postów (18/20 punktów)
Autorka pisze na temat, w sposób ciekawy. Czasem zdarzy jej się popełnić błędy - nie postawienie przecinka czy zakończenie poprzedniego zdania i rozpoczęcie następnego od "ale". Stylizacje, które są pokazywane, dobrze odpowiadają tym, które można było zobaczyć w filmach o Harrym Potterze. Cieszę się, że autorka dodaje także swoje zdjęcia zestawów, co sprawia, że posty są jeszcze ciekawsze. Postom mam naprawdę niewiele do zarzucenia.
Dodatki (5/5 punktów)
Wpisy nie są przeładowane. Ilość zdjęć na dany post jest odpowiednia. Grafiki i fotografie są dobrej jakości, co pozytywnie wpływa na moją ocenę. Nic dodać, nic ująć.
Dodatkowe punkty (2/10 punktów)
Za co przyznaję dodatkowe punkty? Dwa należą się za tematykę - jest ona popularna (blog ze stylizacjami), jednak ujęta w sposób niekonwencjonalny (mam tu na myśli stylizacje a'la bohaterka z filmów). Więcej dodatkowych punktów niestety nie podaruję - nie ma za co.
Podsumowanie:
Ciekawy ujęty temat stylizacji na blogu owocuje pozytywnym odbiorem całości, oprawiony w prawie bezbłędne posty. Na dodatek ładny, skromny szablon. No i ten irytujący, zepsuty (przynajmniej u mnie) pasek z muzyką. I... No właśnie, nic więcej. To wszystko to jednak za mało, aby podbić moje serce.
Ocena: 43/55 punktów
Aoi-chan
Pierwsze wrażenie (9/10 punktów)
Adres oraz nazwa bloga od razu sugerują, o czym będzie blog. A mianowicie "Hermione Granger Style" nie oznacza nic innego, jak "styl Hermiony Granger". Mamy tutaj pewne naprowadzenie na tematykę bloga. Podoba mi się. Jakie wrażenie jednak odniosłam po wejściu na bloga? Ładny szablon, notki przejrzyste, jedynie irytujący pasek z muzyką (coś się psuje w jego grafice, niekoniecznie musi to być wina autorki bloga). Ogólne pierwsze wrażenie? Bardzo dobre!
Wygląd (9/10 punktów)
Jak już wspomniałam, bardzo ładny szablon. Podoba mi się skromny nagłówek ze zdjęciami Emmy Watson jako Hermiony Granger z cyklu "Harry Potter". Nawiązuje on do tematyki bloga, co jest zdecydowanym plusem. Szablon jest naprawdę ładny, blog przejrzysty, ale bez rewelacji. Stanowi po prostu tło dla treści bloga.
Styl postów (18/20 punktów)
Autorka pisze na temat, w sposób ciekawy. Czasem zdarzy jej się popełnić błędy - nie postawienie przecinka czy zakończenie poprzedniego zdania i rozpoczęcie następnego od "ale". Stylizacje, które są pokazywane, dobrze odpowiadają tym, które można było zobaczyć w filmach o Harrym Potterze. Cieszę się, że autorka dodaje także swoje zdjęcia zestawów, co sprawia, że posty są jeszcze ciekawsze. Postom mam naprawdę niewiele do zarzucenia.
Dodatki (5/5 punktów)
Wpisy nie są przeładowane. Ilość zdjęć na dany post jest odpowiednia. Grafiki i fotografie są dobrej jakości, co pozytywnie wpływa na moją ocenę. Nic dodać, nic ująć.
Dodatkowe punkty (2/10 punktów)
Za co przyznaję dodatkowe punkty? Dwa należą się za tematykę - jest ona popularna (blog ze stylizacjami), jednak ujęta w sposób niekonwencjonalny (mam tu na myśli stylizacje a'la bohaterka z filmów). Więcej dodatkowych punktów niestety nie podaruję - nie ma za co.
Podsumowanie:
Ciekawy ujęty temat stylizacji na blogu owocuje pozytywnym odbiorem całości, oprawiony w prawie bezbłędne posty. Na dodatek ładny, skromny szablon. No i ten irytujący, zepsuty (przynajmniej u mnie) pasek z muzyką. I... No właśnie, nic więcej. To wszystko to jednak za mało, aby podbić moje serce.
Ocena: 43/55 punktów
Aoi-chan
31 października 2013
Ocena: poems-fourteen-year.blogspot.com
Och tak, dostałam ciężki orzech do zgryzienia. Blog z wierszami inspirowanymi Laną Del Rey. Ani z interpretacji poezji nie jestem dobra, ani nie słucham Lany Del Rey. Nie mniej jednak, mam nadzieję, że sprostam wymaganiom osoby, która zgłosiła do mnie swojego bloga. Mowa tutaj oczywiście o Kathy Del Rey z bloga poems-fourteen-year.blogspot.com.
Pierwsze wrażenie (7/10 punktów)
Z adresu bloga mogę wywnioskować, że autorka pisze wiersze w wieku czternastu lat. Albo są to czternastoletnie wiersze. Stawiam jednak na to pierwsze. To zawsze jakiś trop. Nazwa bloga? Jest okej. Informuje, o czym jest blog, więc spełnia swoją funkcję. Gorzej jest z podtytułem (znanym też jako "opis bloga"). Znajdują się tutaj błędy. Jakie? "Nie kopiuje nikogo." A gdzie "ę" na końcu wyrazu "kopiuję"? Taki szczegół, ale ważny. Dalej. "Moim największą inspiracją (...)." Czy to brzmi logicznie? Nie. No właśnie. Jakie jest moje pierwsze wrażenie odnośnie wyglądu bloga? Myślę, że jest trochę niechlujny (o tym później), jednak dość przyjemny dla oka.
Wygląd (3/10 punktów)
Wspomniałam już, że blog jest nieco niechlujny. Dlaczego tak uważam? Gadżety są porozstawiane bez większego zastanowienia, odnoszę wrażenie, że przypadkowo. Myślę, że blog lepiej by wyglądał, gdyby był węższy, a dodatki znajdowałyby się w jednej kolumnie. Blog nie ma nagłówka, zastępują go nazwa i opis bloga. Czcionka nazwy bloga nie prezentuje się najlepiej. Rażą również błędy w opisie, o których wspominałam w punkcie "Pierwsze wrażenie". A co z tym tłem? Obraz nakłada się kafelkowo, przez co widoczne są łączenia dwóch obrazków. Odejmuje to estetyki blogowi. Sugerowałabym zmianę tła na inne, które nie będzie się w ten sposób kafelkować.
Styl postów (16/20 punktów)
Tutaj mam największy dylemat. Jak to ocenić?! Przecież są wiersze białe, pozbawione rymów, są wiersze wolne, które trzymają się jedynie podziału na wersy. Jest jeszcze sporo innych typów wierszy. Teraz pytanie: W jakiej kategorii oceniać wiersze Kathy? Spróbuję to jakoś ugryźć. Mnie osobiście poezja autorki nie przypadła do gustu. Opowiadają (przynajmniej w większości) o miłości, często raniącej, utraconej. Kompletnie nie moje klimaty. W poszczególnych utworach znalazłam błędy: literówki (wiersz #9 "Na ziemi potrzeba jest miłość."), czy braki przecinków (wiersz #18 "Nie ważne że mamy zbędne kilogramy, za duży nos i za małe oczy."). Posty są pisane w różny sposób. Raz wyśrodkowane, raz nie. Zachęcam do zadecydowania o jednym sposobie wyrównania tekstu i trzymaniu się go. Z pewnością doda to estetyki całemu blogowi.
Dodatki (2/5 punktów)
Do niektórych postów zostały dodane utwory Lany Del Rey lub notki od autorki. Uważam to za plus i żałuję, że w nowszych postach tego nie ma. Wielu czytelnikom twórczości Kathy może to umilić zapoznawanie się z jej [Kathy] dziełami.
Dodatkowe punkty (0/10 punktów)
Niestety, nie przyznaję dodatkowych punktów.
Podsumowanie
Blog jak blog. Cieszę się, że nie jest to kolejna strona o życiu jakiejś nastolatki, czy blog o wszystkim i niczym. Kathy ma cel - pisanie wierszy - który chce realizować. To bardzo dobrze! Nie mniej jednak, blog nie przypadł mi do gustu i stałą czytelniczką z pewnością nie będę.
Ocena: 28/55 punktów
Aoi-chan
Pierwsze wrażenie (7/10 punktów)
Z adresu bloga mogę wywnioskować, że autorka pisze wiersze w wieku czternastu lat. Albo są to czternastoletnie wiersze. Stawiam jednak na to pierwsze. To zawsze jakiś trop. Nazwa bloga? Jest okej. Informuje, o czym jest blog, więc spełnia swoją funkcję. Gorzej jest z podtytułem (znanym też jako "opis bloga"). Znajdują się tutaj błędy. Jakie? "Nie kopiuje nikogo." A gdzie "ę" na końcu wyrazu "kopiuję"? Taki szczegół, ale ważny. Dalej. "Moim największą inspiracją (...)." Czy to brzmi logicznie? Nie. No właśnie. Jakie jest moje pierwsze wrażenie odnośnie wyglądu bloga? Myślę, że jest trochę niechlujny (o tym później), jednak dość przyjemny dla oka.
Wygląd (3/10 punktów)
Wspomniałam już, że blog jest nieco niechlujny. Dlaczego tak uważam? Gadżety są porozstawiane bez większego zastanowienia, odnoszę wrażenie, że przypadkowo. Myślę, że blog lepiej by wyglądał, gdyby był węższy, a dodatki znajdowałyby się w jednej kolumnie. Blog nie ma nagłówka, zastępują go nazwa i opis bloga. Czcionka nazwy bloga nie prezentuje się najlepiej. Rażą również błędy w opisie, o których wspominałam w punkcie "Pierwsze wrażenie". A co z tym tłem? Obraz nakłada się kafelkowo, przez co widoczne są łączenia dwóch obrazków. Odejmuje to estetyki blogowi. Sugerowałabym zmianę tła na inne, które nie będzie się w ten sposób kafelkować.
Styl postów (16/20 punktów)
Tutaj mam największy dylemat. Jak to ocenić?! Przecież są wiersze białe, pozbawione rymów, są wiersze wolne, które trzymają się jedynie podziału na wersy. Jest jeszcze sporo innych typów wierszy. Teraz pytanie: W jakiej kategorii oceniać wiersze Kathy? Spróbuję to jakoś ugryźć. Mnie osobiście poezja autorki nie przypadła do gustu. Opowiadają (przynajmniej w większości) o miłości, często raniącej, utraconej. Kompletnie nie moje klimaty. W poszczególnych utworach znalazłam błędy: literówki (wiersz #9 "Na ziemi potrzeba jest miłość."), czy braki przecinków (wiersz #18 "Nie ważne że mamy zbędne kilogramy, za duży nos i za małe oczy."). Posty są pisane w różny sposób. Raz wyśrodkowane, raz nie. Zachęcam do zadecydowania o jednym sposobie wyrównania tekstu i trzymaniu się go. Z pewnością doda to estetyki całemu blogowi.
Dodatki (2/5 punktów)
Do niektórych postów zostały dodane utwory Lany Del Rey lub notki od autorki. Uważam to za plus i żałuję, że w nowszych postach tego nie ma. Wielu czytelnikom twórczości Kathy może to umilić zapoznawanie się z jej [Kathy] dziełami.
Dodatkowe punkty (0/10 punktów)
Niestety, nie przyznaję dodatkowych punktów.
Podsumowanie
Blog jak blog. Cieszę się, że nie jest to kolejna strona o życiu jakiejś nastolatki, czy blog o wszystkim i niczym. Kathy ma cel - pisanie wierszy - który chce realizować. To bardzo dobrze! Nie mniej jednak, blog nie przypadł mi do gustu i stałą czytelniczką z pewnością nie będę.
Ocena: 28/55 punktów
Aoi-chan
12 października 2013
Ocena: takahashi-yu.blogspot.com
Witajcie! Jestem zadowolona, że w końcu ktoś zastosował się do regulaminu i mogę ocenić kolejnego bloga! Chcę jednak przeprosić za taki długi okres oczekiwania. Nie przedłużając dłużej, zachęcam do zapoznania się z oceną bloga Sakury Otori.
Pierwsze wrażenie (9/10 punktów)
Adres bloga jest krótki, łatwy do zapamiętania, a zarazem informuje o czym jest blog. Nazwą bloga jest cytat, jak najbardziej nawiązujący do treści strony (cytat jest o muzyce). Gdy kliknęłam w link, pierwszą myślą, jaka mi się nasunęła to "Ojej, jak tu ładnie!". A później dostrzegłam i usłyszałam pasek z muzyką, która automatycznie się odtwarza. Ja bardzo tego nie lubię, więc odejmuję jeden punkt. Nie mniej jednak, pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne!
Wygląd (10/10 punktów)
Dominującymi kolorami na blogu są barwy ciepłe - pomarańcz i żółć. Sprawia to wrażenie przytulności. Bardzo podoba mi się skromny szablon, który jest bardzo przejrzysty. Odpowiednie czcionki, rozmiary tekstu i tło sprawiają, że blog jest czytelny i bardzo przyjemny dla oka. Na gorące brawa zasługuje nagłówek, który prezentuje się bardzo ładnie, nawet pomimo umieszczeniu w nim czarnego podpisu autorki grafiki. Czy jest coś, co mi się nie podoba? Szczerze mówiąc, nie.
Styl postów (17/20 punktów)
Jako słuchaczka japońskiej muzyki, jestem naprawdę szczęśliwa, mogąc ocenić blog o właśnie takiej tematyce. Sakura Otori, autorka bloga, jest Polką, która zakochała się w twórczości Takahashi Yu. Na swoim blogu umieszcza głównie informacje o muzyku, oprawione komentarzem, a także powiązanie jej życia z życiem artystycznym Japończyka (jak na przykład pomoc w trudnych chwilach). Teksty Sakury Otori czyta się naprawdę przyjemnie, pomimo niektórych zdań, w których brakuje przecinka lub są niegramatyczne. Jest spore prawdopodobieństwo, że pozostanę stałą czytelniczką bloga! :)
Dodatki (5/5 punktów)
Do wpisów dodawane są zdjęcia oraz filmy z muzyką z youtube. Podoba mi się to. Dzięki temu posty nie są nudne, przyciągają uwagę i nie raz zachęcają do odsłuchania proponowanych utworów. Nie jest ich za dużo, nie jest też ich za mało. Wielki plus!
Dodatkowe punkty (5/10 punktów)
Dodatkowe punkty przyznaję za menu, dzięki któremu możemy bardziej poznać osobę, o której jest ten blog. Na zauważenie zasługuje również krótka informacja o czym jest ten blog. Jest to gadżet z tekstem, umieszczony ponad postami, jasno stawiający sprawę "Jesteś na blogu o Takahashim Yu!". Dodatkowe dwa punkty przyznaję za wyjątkowo pozytywne wrażenie, jakie wywarł na mnie ten blog!
Podsumowanie
Jest to jeden z najlepszych blogów o tematyce muzyki japońskiej, na który trafiłam ostatnimi czasy. Pomimo niektórych mankamentów, które wymieniłam w poszczególnych punktach, blog jest świetny. Polecam. Warto zapoznać się z treściami tam zawartymi, nawet jeśli nie jest się fanem brzmień z Kraju Kwitnącej Wiśni!
Ocena: 48/55 punktów
Aoi-chan
Pierwsze wrażenie (9/10 punktów)
Adres bloga jest krótki, łatwy do zapamiętania, a zarazem informuje o czym jest blog. Nazwą bloga jest cytat, jak najbardziej nawiązujący do treści strony (cytat jest o muzyce). Gdy kliknęłam w link, pierwszą myślą, jaka mi się nasunęła to "Ojej, jak tu ładnie!". A później dostrzegłam i usłyszałam pasek z muzyką, która automatycznie się odtwarza. Ja bardzo tego nie lubię, więc odejmuję jeden punkt. Nie mniej jednak, pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne!
Wygląd (10/10 punktów)
Dominującymi kolorami na blogu są barwy ciepłe - pomarańcz i żółć. Sprawia to wrażenie przytulności. Bardzo podoba mi się skromny szablon, który jest bardzo przejrzysty. Odpowiednie czcionki, rozmiary tekstu i tło sprawiają, że blog jest czytelny i bardzo przyjemny dla oka. Na gorące brawa zasługuje nagłówek, który prezentuje się bardzo ładnie, nawet pomimo umieszczeniu w nim czarnego podpisu autorki grafiki. Czy jest coś, co mi się nie podoba? Szczerze mówiąc, nie.
Styl postów (17/20 punktów)
Jako słuchaczka japońskiej muzyki, jestem naprawdę szczęśliwa, mogąc ocenić blog o właśnie takiej tematyce. Sakura Otori, autorka bloga, jest Polką, która zakochała się w twórczości Takahashi Yu. Na swoim blogu umieszcza głównie informacje o muzyku, oprawione komentarzem, a także powiązanie jej życia z życiem artystycznym Japończyka (jak na przykład pomoc w trudnych chwilach). Teksty Sakury Otori czyta się naprawdę przyjemnie, pomimo niektórych zdań, w których brakuje przecinka lub są niegramatyczne. Jest spore prawdopodobieństwo, że pozostanę stałą czytelniczką bloga! :)
Dodatki (5/5 punktów)
Do wpisów dodawane są zdjęcia oraz filmy z muzyką z youtube. Podoba mi się to. Dzięki temu posty nie są nudne, przyciągają uwagę i nie raz zachęcają do odsłuchania proponowanych utworów. Nie jest ich za dużo, nie jest też ich za mało. Wielki plus!
Dodatkowe punkty (5/10 punktów)
Dodatkowe punkty przyznaję za menu, dzięki któremu możemy bardziej poznać osobę, o której jest ten blog. Na zauważenie zasługuje również krótka informacja o czym jest ten blog. Jest to gadżet z tekstem, umieszczony ponad postami, jasno stawiający sprawę "Jesteś na blogu o Takahashim Yu!". Dodatkowe dwa punkty przyznaję za wyjątkowo pozytywne wrażenie, jakie wywarł na mnie ten blog!
Podsumowanie
Jest to jeden z najlepszych blogów o tematyce muzyki japońskiej, na który trafiłam ostatnimi czasy. Pomimo niektórych mankamentów, które wymieniłam w poszczególnych punktach, blog jest świetny. Polecam. Warto zapoznać się z treściami tam zawartymi, nawet jeśli nie jest się fanem brzmień z Kraju Kwitnącej Wiśni!
Ocena: 48/55 punktów
Aoi-chan
29 września 2013
Odmowa: patrzac-przez-obiektyw.blogspot.com
Znów jestem zmuszona wystawić odmowę, ponieważ blog patrzac-przez-obiektyw.blogspot.com został usunięty. Oczywiście po co informować osobę oceniającą o tej decyzji, przecież lepiej jest zajmować kolejkę. No cóż... Przykro mi, że po raz kolejny nie piszę sensownego postu...
20 sierpnia 2013
Ocena: lidka-liddkaa.blogspot.com
Witam po przerwie! Z wyjazdu wróciłam w sobotę wieczorem, ale dopiero dziś znalazłam czas na napisanie kolejnej oceny. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Dzisiaj poddaję ocenie blog Lidki.
Pierwsze wrażenie ( 4 / 10 punktów)
Adres bloga mało oryginalny. Ostatnio wybuchła plaga linków nastoletnich bloggerek, które składają się z podwojonego własnego imienia. Kurcze, ludzie, to już nudne! No dobra, koniec marudzenia, jedziemy dalej. Nazwa bloga, czyli "Lidzia ♥". Fajnie, że po raz kolejny dowiedziałam się, jak masz na imię, ale nie to mnie interesuje. No cóż. Nie robi to na mnie najlepszego wrażenia. Po wejściu na bloga rzuca się w oczy nagłówek. Jest całkiem niezły, sprawia dobre wrażenie. Podobnie z dość estetycznym (przynajmniej na pierwszy rzut oka) szablonem bloga.
Wygląd ( 8 / 10 punktów)
Jak już wspomniałam, nagłówek robi raczej dobre wrażenie. Jest przejrzysty, zwraca uwagę. To zdecydowany plus. Ok, teraz szablon. Niby jest w porządku, niby jest dobrze, ale odnoszę wrażenie, że blog jest trochę za szeroki. Nie sądzę, aby to działało na korzyść... Oprócz tego jest raczej estetycznie.
Styl postów ( 0 / 20 punktów)
Szczerze mówiąc, przeraża mnie Twój styl pisania. Nie dbasz o jakąkolwiek poprawność, zaczynając od interpunkcji, przez gramatykę i składnię. Zdarzają się również literówki. Poza tym masz dosłownie naćpane emotikony, co jeszcze bardziej utrudnia prawidłowy odbiór treści, która chcesz przekazać. Razi mnie również to, że bardzo często nie rozpoczynasz zdania wielką literą i nie kończysz kropką. Na niekorzyść działają również częste skróty - nie każdy przecież musi je znać, tym bardziej, że nie są one "oficjalne". Krótko mówiąc, pod tym względem wypadasz fatalnie. Czy są jakieś dobre strony? Raczej nie.
Dodatki ( 3 / 5 punktów)
W Twoich postach jest bardzo dużo plików graficznych - od zdjęć zaczynając, przez screeny i kolaże, kończąc na obrazkach skopiowanych z internetu. W niektórych postach wstawiasz jeden lub dwa obrazy, w innych więcej. Często potrafisz ograniczyć się i nie wrzucać, co popadnie. Przyznam, że obrazy nie zawsze mi się podobają, nie mniej jednak często pasują do wielotematyczności danego postu.
Dodatkowe punkty ( 2 / 10 punktów)
Co mi się podoba? Ano to, że w Twoim pasku bocznym znajdują się tylko naprawdę przydatne gadżety: coś o Tobie, statystyka oraz obserwatorzy. Za to mogę Ci przyznać dwa punkty! :)
Podsumowanie
O ile zadbałaś o szablon, nagłówek i gadżety na blogu, o tyle gorzej już jest z postami. Pozostań sobą, jednak zadbaj o wszelką poprawność Twoich tekstów. Przydatne będzie na przykład przejrzenie ćwiczeń od gramatyki i ortografii od języka polskiego oraz zapoznanie się z zawartością różnych słowników. Nie żartuję!
Ocena: 17 / 55 punktów
Aoi-chan
Pierwsze wrażenie ( 4 / 10 punktów)
Adres bloga mało oryginalny. Ostatnio wybuchła plaga linków nastoletnich bloggerek, które składają się z podwojonego własnego imienia. Kurcze, ludzie, to już nudne! No dobra, koniec marudzenia, jedziemy dalej. Nazwa bloga, czyli "Lidzia ♥". Fajnie, że po raz kolejny dowiedziałam się, jak masz na imię, ale nie to mnie interesuje. No cóż. Nie robi to na mnie najlepszego wrażenia. Po wejściu na bloga rzuca się w oczy nagłówek. Jest całkiem niezły, sprawia dobre wrażenie. Podobnie z dość estetycznym (przynajmniej na pierwszy rzut oka) szablonem bloga.
Wygląd ( 8 / 10 punktów)
Jak już wspomniałam, nagłówek robi raczej dobre wrażenie. Jest przejrzysty, zwraca uwagę. To zdecydowany plus. Ok, teraz szablon. Niby jest w porządku, niby jest dobrze, ale odnoszę wrażenie, że blog jest trochę za szeroki. Nie sądzę, aby to działało na korzyść... Oprócz tego jest raczej estetycznie.
Styl postów ( 0 / 20 punktów)
Szczerze mówiąc, przeraża mnie Twój styl pisania. Nie dbasz o jakąkolwiek poprawność, zaczynając od interpunkcji, przez gramatykę i składnię. Zdarzają się również literówki. Poza tym masz dosłownie naćpane emotikony, co jeszcze bardziej utrudnia prawidłowy odbiór treści, która chcesz przekazać. Razi mnie również to, że bardzo często nie rozpoczynasz zdania wielką literą i nie kończysz kropką. Na niekorzyść działają również częste skróty - nie każdy przecież musi je znać, tym bardziej, że nie są one "oficjalne". Krótko mówiąc, pod tym względem wypadasz fatalnie. Czy są jakieś dobre strony? Raczej nie.
Dodatki ( 3 / 5 punktów)
W Twoich postach jest bardzo dużo plików graficznych - od zdjęć zaczynając, przez screeny i kolaże, kończąc na obrazkach skopiowanych z internetu. W niektórych postach wstawiasz jeden lub dwa obrazy, w innych więcej. Często potrafisz ograniczyć się i nie wrzucać, co popadnie. Przyznam, że obrazy nie zawsze mi się podobają, nie mniej jednak często pasują do wielotematyczności danego postu.
Dodatkowe punkty ( 2 / 10 punktów)
Co mi się podoba? Ano to, że w Twoim pasku bocznym znajdują się tylko naprawdę przydatne gadżety: coś o Tobie, statystyka oraz obserwatorzy. Za to mogę Ci przyznać dwa punkty! :)
Podsumowanie
O ile zadbałaś o szablon, nagłówek i gadżety na blogu, o tyle gorzej już jest z postami. Pozostań sobą, jednak zadbaj o wszelką poprawność Twoich tekstów. Przydatne będzie na przykład przejrzenie ćwiczeń od gramatyki i ortografii od języka polskiego oraz zapoznanie się z zawartością różnych słowników. Nie żartuję!
Ocena: 17 / 55 punktów
Aoi-chan
30 lipca 2013
Ocena: nastoletniemodnisie.blogspot.com
Witam serdecznie. Jestem Aoi i będę tu oceniać Wasze blogi. Ostrzegam - będą to często bardzo krytyczne oceny, bo mam wysokie wymagania w stosunku do blogów. Tyle słowem wstępu. Więcej o mnie możecie przeczytać w zakładce "oceniają".
Pierwsze wrażenie (5 / 10 punktów)
"Nastoletnie modnisie", hę? Brzmi mi to trochę jak tytuł popularnego magazynu modowego dla nastolatek, który nie jest brany na poważnie. Cóż, może to tylko złudne wrażenie i blog jest zupełnie inny? Zobaczymy. Plus za nietrudny do zapamiętania adres. Pierwsze wrażenie po wejściu na bloga? Szablon wykonany trochę na "odwal się", w niektórych postach "troszkę" za dużo dodatków i kolorków.
Wygląd (6 / 10 punktów)
Po wstępnych oględzinach przyszedł czas na przyjrzenie się co i jak. Wspomniałam wcześniej o wykonaniu szablonu (tak, to z darmowych narzędzi bloggera to też szablon). Już na pierwszy rzut oka widać błąd przy nagłówku - niedopasowanie go pod względem wielkości. Z jednej strony pozostawiono odstęp od ramki, z drugiej natomiast nagłówek wystaje. Nie wygląda to estetycznie. Blog, pod względem grafiki, jest nudny. Dominują dwa kolory i jest to dość monotonne.
Styl postów (8 / 20 punktów)
W tym punkcie mam ocenić posty, tak? Zacznę od tego, że zamieszczane na blogu artykuły kojarzą mi się z tymi zamieszczanymi w gazetkach dla nastolatek (czyżby coś się potwierdziło?). Na dodatek, przy jednym z postów, możemy ujrzeć dopisek "rendez-vous". Nie podoba mi się rozkład niektórych postów. Autorka bloga zaczyna pisać zdanie w jednej linijce, urywa je w dowolnym miejscu i kończy w następnej linijce. Nie dość, że nie wygląda to estetycznie, to jeszcze nieprzyjemnie się coś takiego czyta. Dobrze, że dziewczyna raczej zachowuje umiar w dodawanych do notek obrazkach. Kolejną sprawą są tytuły postów. Autorka nie raz dodaje do nich emotikony, które są tam zupełnie zbędne. Rażąca też jest ilość znaków interpunkcyjnych. Gorąco zachęcam do poczytania o ilości wykrzykników, które można zastosować na koniec jednego zdania! ;) Długość postów? Raz idealna - temat wyczerpany, nie ma nic do dodania. Innym razem posty są za krótkie (jak na przykład ten o odchudzaniu). Jeśli decydujemy się na tematy - rzeki, powinniśmy chociaż spróbować "ogarnąć" cały temat, a nie zaczynać wątek i go nie rozwijać.
Dodatki (4 / 5 punktów)
Tak dla ścisłości, w tym punkcie oceniam dodatki w postach. Osobiście nie przepadam za innymi pierdołami w postach, oprócz treści i obrazków, a więc ocena jest taka wysoka. Odjęłam ten jeden punkt za zbyt dużą ilość grafik w pojedynczych notkach (na przykład tutaj: [LINK]).
Dodatkowe punkty (0 / 10 punktów)
Na blogu nie ma nic, za co mogłabym przyznać dodatkowe punkty. Za to mam pewną uwagę - Twój blog jest wielotematyczny. Nie jest to dobre, ponieważ nie masz jednoznacznie określonych odbiorców. Co mam na myśli? A mianowicie to, że osoba zainteresowana odchudzaniem (nazwijmy ją X), nie będzie regularnie wchodzić na bloga, bo raz pojawił się wpis adekwatny do jej preferencji. Taka X woli wybrać blog o tym, jak można schudnąć, prawda? :)
Podsumowanie
Sądzę, że blog jest dobry tylko dla osób, które szukają alternatywy od popularnych gazet młodzieżowych. Na stronce możemy przeczytać o wszystkim, a zarazem o niczym szczególnym. Mnie blog się nie spodobał. Nie ma na nim nawet jednego elementu, którym można by się zachwycić.
Ocena: 23 / 55 punktów
Aoi-chan
Pierwsze wrażenie (5 / 10 punktów)
"Nastoletnie modnisie", hę? Brzmi mi to trochę jak tytuł popularnego magazynu modowego dla nastolatek, który nie jest brany na poważnie. Cóż, może to tylko złudne wrażenie i blog jest zupełnie inny? Zobaczymy. Plus za nietrudny do zapamiętania adres. Pierwsze wrażenie po wejściu na bloga? Szablon wykonany trochę na "odwal się", w niektórych postach "troszkę" za dużo dodatków i kolorków.
Wygląd (6 / 10 punktów)
Po wstępnych oględzinach przyszedł czas na przyjrzenie się co i jak. Wspomniałam wcześniej o wykonaniu szablonu (tak, to z darmowych narzędzi bloggera to też szablon). Już na pierwszy rzut oka widać błąd przy nagłówku - niedopasowanie go pod względem wielkości. Z jednej strony pozostawiono odstęp od ramki, z drugiej natomiast nagłówek wystaje. Nie wygląda to estetycznie. Blog, pod względem grafiki, jest nudny. Dominują dwa kolory i jest to dość monotonne.
Styl postów (8 / 20 punktów)
W tym punkcie mam ocenić posty, tak? Zacznę od tego, że zamieszczane na blogu artykuły kojarzą mi się z tymi zamieszczanymi w gazetkach dla nastolatek (czyżby coś się potwierdziło?). Na dodatek, przy jednym z postów, możemy ujrzeć dopisek "rendez-vous". Nie podoba mi się rozkład niektórych postów. Autorka bloga zaczyna pisać zdanie w jednej linijce, urywa je w dowolnym miejscu i kończy w następnej linijce. Nie dość, że nie wygląda to estetycznie, to jeszcze nieprzyjemnie się coś takiego czyta. Dobrze, że dziewczyna raczej zachowuje umiar w dodawanych do notek obrazkach. Kolejną sprawą są tytuły postów. Autorka nie raz dodaje do nich emotikony, które są tam zupełnie zbędne. Rażąca też jest ilość znaków interpunkcyjnych. Gorąco zachęcam do poczytania o ilości wykrzykników, które można zastosować na koniec jednego zdania! ;) Długość postów? Raz idealna - temat wyczerpany, nie ma nic do dodania. Innym razem posty są za krótkie (jak na przykład ten o odchudzaniu). Jeśli decydujemy się na tematy - rzeki, powinniśmy chociaż spróbować "ogarnąć" cały temat, a nie zaczynać wątek i go nie rozwijać.
Dodatki (4 / 5 punktów)
Tak dla ścisłości, w tym punkcie oceniam dodatki w postach. Osobiście nie przepadam za innymi pierdołami w postach, oprócz treści i obrazków, a więc ocena jest taka wysoka. Odjęłam ten jeden punkt za zbyt dużą ilość grafik w pojedynczych notkach (na przykład tutaj: [LINK]).
Dodatkowe punkty (0 / 10 punktów)
Na blogu nie ma nic, za co mogłabym przyznać dodatkowe punkty. Za to mam pewną uwagę - Twój blog jest wielotematyczny. Nie jest to dobre, ponieważ nie masz jednoznacznie określonych odbiorców. Co mam na myśli? A mianowicie to, że osoba zainteresowana odchudzaniem (nazwijmy ją X), nie będzie regularnie wchodzić na bloga, bo raz pojawił się wpis adekwatny do jej preferencji. Taka X woli wybrać blog o tym, jak można schudnąć, prawda? :)
Podsumowanie
Sądzę, że blog jest dobry tylko dla osób, które szukają alternatywy od popularnych gazet młodzieżowych. Na stronce możemy przeczytać o wszystkim, a zarazem o niczym szczególnym. Mnie blog się nie spodobał. Nie ma na nim nawet jednego elementu, którym można by się zachwycić.
Ocena: 23 / 55 punktów
Aoi-chan
Subskrybuj:
Posty (Atom)
